
(instrumental)
Dobrze widziałeś co brałeś
Więc teraz musisz kochać mnie
Kiedyś nosiłeś mi róże
Więc dzisiaj róże kup mi też
(ręce w górę)
(instrumental)
Znów patrzysz na mnie tak jak dawniej
A w oczach błyszczy stary żar
Wczoraj mówiła że to koniec
A dzisiaj że to głupi żart
Dziś tańczysz tylko znowu ze mną
A serce bije mi jak młot
A DJ kręci dobre sety
Bo dzisiaj nasza jest ta noc
Dobrze widziałeś co brałeś
Więc teraz musisz kochać mnie
Kiedyś nosiłeś mi róże
Więc dzisiaj róże kup mi też
Dobrze widziałem co brałem
I całe życie kocham Cię
I powiem Ci jeszcze jedno
Że z nas najlepszy duet jest
(instrumental)
I powiedz głośno to co czujesz
Nie chowaj słów i nie bój się
Bo albo dzisiaj albo jutro
I chociaż raz nie wkurzaj mnie
Dziś tańczysz tylko znowu ze mną
A serce bije mi jak młot
A DJ kręci dobre sety
Bo dzisiaj nasza jest ta noc
Dobrze widziałeś co brałeś
Więc teraz musisz kochać mnie
Kiedyś nosiłeś mi róże
Więc dzisiaj róże kup mi też
Dobrze widziałem co brałem
I całe życie kocham Cię
I powiem Ci jeszcze jedno
Że z nas najlepszy duet jest
Dobrze wiedziałeś co brałeś
Więc teraz musisz kochać mnie
Ręce do góry baw się z nami
Ta noc nie kończy się
Eo eo o eo
Eo eo eo oo
Eo eo o eo
Eo eo eo oo
(ręce w górę)
(instrumental)

Ona patrzy na niego tak
Jakby świat przestał istnieć w tle
W jej oczach poranek gra
A wieczór przynosi spokój we mgle
Jej kroki jak lekki sen
Niosą ją jak melodię w dal
Każdy ruch to cichy tren
Który w sercu od lat ma swój bal
Tak kocha się tylko raz
Sercem co bije w nas
Cicho a jednak wciąż
Jak płomień w środku rąk
Tak kocha się tylko raz
W blasku i w cieniu gwiazd
On jest jej światem dziś
I nie chce nigdy iść
Dotyk słów w powietrzu drży
Jak muzyka w letni ciepły dzień
On jest tam gdzie ona śni
I wciąż maluje w niej nowy cień
Nie liczy się wczoraj nie
Bo dziś jest jak wieczność bez końca
Każdy oddech prowadzi ją
Prosto do jego słońca
Tak kocha się tylko raz
Sercem co bije w nas
Cicho a jednak wciąż
Jak płomień w środku rąk
Tak kocha się tylko raz
W blasku i w cieniu gwiazd
On jest jej światem dziś
I nie chce nigdy iść
A jeśli los ich rozdzieli gdzieś
To ona i tak odnajdzie go
Bo takie uczucie co w sercu jest
To cud co pisze czasem
Samo życie w nas
Tak kocha się tylko raz
Sercem co bije w nas
Cicho a jednak wciąż
Jak płomień w środku rąk
Tak kocha się tylko raz
W blasku i w cieniu gwiazd
On jest jej światem dziś
I nie chce nigdy iść

(instrumental)
To co dobre szybko kończy się
Wiem że to banalnie brzmi
Lecz gdy z łezką w oku
Dziś spoglądam wstecz
Tak mi żal minionych dni
Mówisz mi że musisz odejść bo
Kogoś masz z nim chcesz być
Proszę zostań ze mną jeszcze jedną noc
Bym wspomnieniem jej mógł żyć
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Jeden zmierzch
Jeden świt
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Jedną noc podaruj mi
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Jeden zmierzch
Jeden świt
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Jedną noc podaruj mi
Jeszcze wczoraj świat był tylko nasz
Piękny jak w cudownym śnie
Poszedłbym za Tobą dokąd tylko chcesz
Gdybyś wciąż kochała mnie
Dobrze wiem że już nie zmienię nic
Zwykle ból leczy czas
Proszę zostań ze mną tylko jedną noc
Ze mną bądź ostatni raz
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Jeden zmierzch
Jeden świt
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Jedną noc podaruj mi
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Jeden zmierzch
Jedeń świt
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Jedną noc podaruj mi
(instrumental)
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Jeden zmierzch
Jeden świt
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Jedną noc podaruj mi
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Jeden zmierzch
Jeden świt
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Jedną noc podaruj mi
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Jeden zmierzch
Jeden świt
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Jedną noc podaruj mi
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Jeden zmierzch
Jeden świt
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Jedną noc podaruj mi

(instrumental)
Na zam ku gwarno jest
Jest dużo wódki
Przy stole siedzą
Trzy krasnoludki
A przy kominku
Gdzie ogień płonie
Piękna królewna
Rozgrzewa dłonie
A przy kominku
Gdzie ogień płonie
Piękna królewna
Rozgrzewa dłonie
(instrumental)
Przy je chał do niej raz
Królewicz młody
O ustach słodkiej
Ślicznej urody
Ona sie zaraz
Zarumieniła
O takim właśnie
Po nocach śniła
Ona sie zaraz
Zarumieniła
O takim właśnie
Po nocach śniła
(instrumental)
Kró le wicz młody był
Jak gdyby ożył
Na ustach słodkich
Całusa złożył
Kiedy w miłości
Razem wypili
To długie lata
Ze sobą żyli
Kiedy w miłości
Razem wypili
To długie lata
Ze sobą żyli
(instrumental)
Na zam ku gwarno jest
Jest dużo wódki
Przy stole siedzą
Trzy krasnoludki
A przy kominku
Gdzie ogień płonie
Piękna królewna
Rozgrzewa dłonie
A przy kominku
Gdzie ogień płonie
Piękna królewna
Rozgrzewa dłonie
(instrumental)

(instrumental)
Jestem małym człowiekiem
Trzeci rok jestem z nią
Trzeci rok się kochamy
Chcę by było ich sto
Ona jest mi słoneczkiem
Pięknym kwiatem wśród pól
Gwiazdą dzisiejszej nocy
Dziś znów
Dotykam swojej gwiazdy
Trzymamy swoje dłonie
Ja nie zapomnę o niej
Będziemy razem tu
Dotykam swojej gwiazdy
Obejmę ją w ramienie
Będziemy blisko siebie
Sprzyjając sercom dwóm
(instrumental)
Kiedyś byłem samotny
Nie wiedziałem w co grać
Jedna gwiazdka na niebie
Była ze mną od lat
Była dla mnie wytchnieniem
Mą receptą na stres
Gwiazdą ogromnej mocy
Dziś też
Dotykam swojej gwiazdy
Trzymamy swoje dłonie
Ja nie zapomnę o niej
Będziemy razem tu
Dotykam swojej gwiazdy
Obejmę ją w ramienie
Będziemy blisko siebie
Sprzyjając sercom dwóm
(instrumental)
Dotykam swojej gwiazdy
Trzymamy swoje dłonie
Ja nie zapomnę o niej
Będziemy razem tu
Dotykam swojej gwiazdy
Obejmę ją w ramienie
Będziemy blisko siebie
Sprzyjając sercom dwóm

(instrumental)
Jestem małym człowiekiem
Trzeci rok jestem z nią
Trzeci rok się kochamy
Chcę by było ich sto
Ona jest mi słoneczkiem
Pięknym kwiatem wśród pól
Gwiazdą dzisiejszej nocy
Dziś znów
Dotykam swojej gwiazdy
Trzymamy swoje dłonie
Ja nie zapomnę o niej
Będziemy razem tu
Dotykam swojej gwiazdy
Obejmę ją w ramienie
Będziemy blisko siebie
Sprzyjając sercom dwóm
(instrumental)
Kiedyś byłem samotny
Nie wiedziałem w co grać
Jedna gwiazdka na niebie
Była ze mną od lat
Była dla mnie wytchnieniem
Mą receptą na stres
Gwiazdą ogromnej mocy
Dziś też
Dotykam swojej gwiazdy
Trzymamy swoje dłonie
Ja nie zapomnę o niej
Będziemy razem tu
Dotykam swojej gwiazdy
Obejmę ją w ramienie
Będziemy blisko siebie
Sprzyjając sercom dwóm
(instrumental)
Dotykam swojej gwiazdy
Trzymamy swoje dłonie
Ja nie zapomnę o niej
Będziemy razem tu
Dotykam swojej gwiazdy
Obejmę ją w ramienie
Będziemy blisko siebie
Sprzyjając sercom dwóm
Dotykam swojej gwiazdy
Trzymamy swoje dłonie
Ja nie zapomnę o niej
Będziemy razem tu
Dotykam swojej gwiazdy
Obejmę ją w ramienie
Będziemy blisko siebie
Sprzyjając sercom dwóm

(instrumental)
Nadchodzi wieczór
Wchodzę do pokoju
Załączam radio
I słucham w spokoju
Spiker coś mówi
A ja tak ukradkiem
Przez okno patrzę
Na ładną sąsiadkę
Dzwoni telefon
Podnoszę słuchawkę
Halo człowieku
Zapraszam na kawkę
No fajnie jednak
Jestem zaskoczony
Przez świetną laskę
Jestem zaproszony
To następna laska
Następna dziewczyna
Gdy się jedna kończy
Z drugą się zaczyna
To następna laska
Następna dziewczyna
Gdy się jedna kończy
Z drugą się zaczyna
(instrumental)
Minął czas jakiś
Od tego spotkania
Nowa impreza
Drinki narzekania
Głowa mi pęka
Biegnę w zapomnienie
Tylko z kobietą
Czuję rozluźnienie
Zgarnąłem laskę
Bryką do mej chaty
Tu się zaczęło
Od zwykłej herbaty
Ty mały trunek
I szept kochanie
I już wiedziałem
Co się zaraz stanie
To następna laska
Następna dziewczyna
Gdy się jedna kończy
Z drugą się zaczyna
To następna laska
Następna dziewczyna
Gdy się jedna kończy
Z drugą się zaczyna
To następna laska
Następna dziewczyna
Gdy się jedna kończy
Z drugą się zaczyna
To następna laska
Następna dziewczyna
Gdy się jedna kończy
Z drugą się zaczyna
To następna laska
To następna laska
To następna laska
To następna laska
(instrumental)
To następna laska
Następna dziewczyna
Gdy się jedna kończy
Z drugą się zaczyna
To następna laska
Następna dziewczyna
Gdy się jedna kończy
Z drugą się zaczyna
To następna laska
Następna dziewczyna
Gdy się jedna kończy
Z drugą się zaczyna
To następna laska
Następna dziewczyna
Gdy się jedna kończy
Z drugą się zaczyna
(instrumental)

(instrumental)
Wstaję o poranku
Patrzę a na ganku
Wszystko tonie w strugach łez
Pomyślałem sobie
Ja to samo zrobię
Rozmarzyłem się jak deszcz
Wyszłem na ulicę
Z nudów prawię krzyczę
Sam już nie wiem czego chcę
Nagle ktos podchodzi
W samym środku Łodzi
I bezczelnie pyta mnie
Czy będzie Ci ze mną dobrze
Czy będzie Ci ze mną źle
Czy będzie Ci ze mną
Lepiej lub gorzej
Może spróbować chcesz
Czy będzie Ci ze mną dobrze
Czy będzie Ci ze mną źle
Czy będzie Ci ze mną
Lepiej lub gorzej
Sama przekonasz się
(instrumental)
Nie wiem chyba śniłem
Ale się zgodziłem
Od tej pory minął rok
Chociaż rok się znamy
Nadal się kochamy
Myślę o niej w dzień i w noc
Nie ma na co czekać
Szkoda czas ucieka
Trzeba zrobić pierwszy krok
Jak Ci wpadł do oka
Jakiś fajny chlopak
Podejdź zapytaj go
Czy będzie Ci ze mną dobrze
Czy będzie Ci ze mną źle
Czy będzie Ci ze mną
Lepiej lub gorzej
Może spróbować chcesz
Czy będzie Ci ze mną dobrze
Czy będzie Ci ze mną źle
Czy będzie Ci ze mną
Lepiej lub gorzej
Sama przekonasz się
(instrumental)
Czy będzie Ci ze mną dobrze
Czy będzie Ci ze mną źle
Czy będzie Ci ze mną
Lepiej lub gorzej
Może spróbować chcesz
Czy będzie Ci ze mną dobrze
Czy będzie Ci ze mną źle
Czy będzie Ci ze mną
Lepiej lub gorzej
Sama przekonasz się
(instrumental)

Daj mi jedno czułe słowo
Polecimy dziś wysoko
Nasze ciała niech zapłoną
Niech płonie cały świat
Daj mi jedno czułe słowo
A zawsze będę z Tobą
Dwa serca znów na nowo
Odnajdą wspólny świat
Czekałem tyle lat
Na Ciebie moja miła
Ten wieczór będzie nasz
Niech liczy się ta chwila
Ta chwila nie wróci nigdy
I choć mówiłem nie
Choć mówiłem więcej nie
Ciebie widzę Ciebie chcę
Daj mi jedno czułe słowo
Polecimy dziś wysoko
Nasze ciała niech zapłoną
Niech płonie cały świat
Daj mi jedno czułe słowo
A zawsze będę z Tobą
Dwa serca znów na nowo
Odnajdą wspólny świat
Czekałem tyle lat
Na to co się wydarzy
Dziś widzę Twoją twarz
Tak piękną że aż strach
Więc nie przestawaj marzyć
I chociaż było źle
To my nie poddamy się
Z każdym dniem Ciebie chcę
Daj mi jedno czułe słowo
Polecimy dziś wysoko
Nasze ciała niech zapłoną
Niech płonie cały świat
Daj mi jedno czułe słowo
A zawsze będę z Tobą
Dwa serca znów na nowo
Odnajdą wspólny świat
(instrumental)
Daj mi jedno czułe słowo
Polecimy dziś wysoko
Nasze ciała niech zapłoną
Niech płonie cały świat
Daj mi jedno czułe słowo
A zawsze będę z Tobą
Dwa serca znów na nowo
Odnajdą wspólny świat

Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu
(instrumental)
Cały świat już pokrył ciemny zmierzch
I nastała wszędzie
Bardzo gęsta mgła
Przygnębiona zawiedziona
Leśną drogą jakaś
Dziwna postać szła
Bo on powiedział jej
Że już nie kocha nie
Powiedział jej
Nie kocham Cię
Wyjdź i zostaw mnie
Niech spokój mam
Chcę być sam
Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu
Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu
(instrumental)
Kiedy już odeszłaś w inny świat
Zrozumiałem wtedy
Jak mi Ciebie brak
Wciąż patrzyłem w ciemną odchłań tą
W myślach malowałem
Zwiewną postać Twą
I marzyłem że ujrzę kiedyś znów
Blask cudnych oczu ciała ruch
I mówiłem Ci wtedy proszę wróć
Proszę wróć
Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu
Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu
(instrumental)
Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu
Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu

Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu
(instrumental)
Cały świat już pokrył ciemny zmierzch
I nastała wszędzie
Bardzo gęsta mgła
Przygnębiona zawiedziona
Leśną drogą jakaś
Dziwna postać szła
Bo on powiedział jej
Że już nie kocha nie
Powiedział jej
Nie kocham Cię
Wyjdź i zostaw mnie
Niech spokój mam
Chcę być sam
Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu
Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu
(instrumental)
Kiedy już odeszłaś w inny świat
Zrozumiałem wtedy
Jak mi Ciebie brak
Wciąż patrzyłem w ciemną odchłań tą
W myślach malowałem
Zwiewną postać Twą
I marzyłem że ujrzę kiedyś znów
Blask cudnych oczu ciała ruch
I mówiłem Ci wtedy proszę wróć
Proszę wróć
Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu
Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu
(instrumental)
Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu
Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu

(instrumental)
To było lato
Kiedy po mieście moim
Cabrio się bujałem
Cię ujrzałem
Obcisła bluzka
Krótkie mini i ten biust
Na Twym punkcie
Oszalałem
Od dziś od dziś
Od dzisiaj w moich myślach Ty
Tylko Ty
O Tobie marzę
To co mam w spodniach
Tobie pokaże
O Tobie Skarbie
Wszyscy mówią w mieście
Pokazać mogę
Ci co umiem jeszcze
Już taki jestem
Aż głowa boli
Szukam kobiety
Która mnie zadowoli
Bo jak na razie
To ja mam pecha
Której nie spotkam
Płaska jak decha
(instrumental)
Zaczynam bajer
Rzucam teksta cześć Malutka
Tomas jestem
Coś Ci powiem
Zdradź mi rozmiar
Swego biustu bo jak nie
To sam się dowiem
Sam się dowiem
Od dziś od dziś
Od dzisiaj w moich myślach Ty
Tylko Ty
O Tobie marzę
To co mam w spodniach
Tobie pokaże
O Tobie Skarbie
Wszyscy mówią w mieście
Pokazać mogę
Ci co umiem jeszcze
Już taki jestem
Aż głowa boli
Szukam kobiety
Która mnie zadowoli
Bo jak na razie
To ja mam pecha
Której nie spotkam
Płaska jak decha
(instrumental)
Od dzisiaj w moich myślach Ty
Tylko Ty
O Tobie marzę
To co mam w spodniach
Tobie pokaże
O Tobie Skarbie
Wszyscy mówią w mieście
Pokazać mogę
Ci co umiem jeszcze
Już taki jestem
Aż głowa boli
Szukam kobiety
Która mnie zadowoli
Bo jak na razie
To ja mam pecha
Której nie spotkam
Płaska jak decha

(instrumental)
Poprzez morza i przez oceany
Płynie statek wśród spienionych fal
A na statku chłopak zakochany
Zakochany w morzu tyle lat
(instrumental)
Nad okrętem biała mewa leci
Nad pokładem gdzieś się zerwał wiatr
A nad statkiem czarne chmury wiszą
A marynarz swą melodię gra
Biała mewo leć daleko stąd
Leć daleko na ojczyzny ląd
Poleć powiedz że marynarz chwat
Morze kocha od dziecinnych lat
Biała mewo leć daleko stąd
Leć daleko na ojczyzny ląd
Poleć powiedz że marynarz chwat
Morze kocha od dziecinnych lat
(instrumental)
Na ojczystej ziemi piosnka padła
Biała mewa też upadła w piach
I o marynarzu opowiada
Co na morzu przeżył tyle lat
Biała mewo leć daleko stąd
Leć daleko na ojczyzny ląd
Poleć powiedz że marynarz chwat
Morze kocha od dziecinnych lat
Biała mewo leć daleko stąd
Leć daleko na ojczyzny ląd
Poleć powiedz że marynarz chwat
Morze kocha od dziecinnych lat

(instrumental)
Poszła Karolinka do Gogolina
Poszła Karolinka do Gogolina
A Karliczek za nią
Jak za wielką panią
Z flaszeczką wina
A Karliczek za nią
Jak za wielką panią
Z flaszeczką wina
Wróć się Karolinko bo jadą goście
Wróć się Karolinko bo jadą goście
Już ja się nie wrócę
Już ja się nie wrócę
Bom już na moście
Już ja się nie wrócę
Już ja się nie wrócę
Bom już na moście
(instrumental)
Sprzedała pierścienie i zausznice
Sprzedała pierścienie i zausznice
Kupiła se folwark
Kupiła se folwark
I kamienicę
Kupiła se folwark
Kupiła se folwark
I kamienicę
Pod tą kamienicą kary koń stoi
Pod tą kamienicą kary koń stoi
Już się Karolinka
Już się Karolinka
Do ślubu stroi
Już się Karolinka
Już się Karolinka
Do ślubu stroi
(instrumental)

(instrumental)
Ślepo wierzyłaś w to co mówił Ci
Nic tylko on się liczył
Kochałaś całym sercem dziś już wiesz
Nie było to nic warte
Ostrzegał każdy Ci udzielał rad
Lecz słuchać tego nie chciałaś
Uciekłaś z domu bliskim dałaś łzy
Bo on był od nich ważniejszy
Mama Ci mówiła
Będziesz przez niego płakać
Mama Ci mówiła
Że ta miłość jest zła
Ty myślałaś wtedy
Że Ci kochać zabrania
Dziś już wiesz
Że przed nim chroniła Cię
Mama Ci mówiła
Będziesz przez niego płakać
Mama Ci mówiła
Że ta miłość jest zła
Ty myślałaś wtedy
Że Ci kochać zabrania
Dziś już wiesz
Że przed nim chroniła Cię
(instrumental)
Wierzyłaś że tak jak Ty kocha też
I nigdy Cię nie skrzywdzi
Pretensje i żal miałaś że ktoś chce
Na siłę was rozdzielić
Lecz szybko zrozumiałaś że on gra
I szuka wciąż nowych wrażeń
On nie wie co to miłość jest a Ty
Ty byłaś jedną z zabawek
Mama Ci mówiła
Będziesz przez niego płakać
Mama Ci mówiła
Że ta miłość jest zła
Ty myślałaś wtedy
Że Ci kochać zabrania
Dziś już wiesz
Że przed nim chroniła Cię
Mama Ci mówiła
Będziesz przez niego płakać
Mama Ci mówiła
Że ta miłość jest zła
Ty myślałaś wtedy
Że Ci kochać zabrania
Dziś już wiesz
Że przed nim chroniła Cię
(instrumental)
Mama Ci mówiła
Będziesz przez niego płakać
Mama Ci mówiła
Że ta miłość jest zła
Ty myślałaś wtedy
Że Ci kochać zabrania
Dziś już wiesz
Że przed nim chroniła Cię
Mama Ci mówiła
Będziesz przez niego płakać
Mama Ci mówiła
Że ta miłość jest zła
Ty myślałaś wtedy
Że Ci kochać zabrania
Dziś już wiesz
Że przed nim chroniła Cię

(instrumental)
Chłodna noc
Niekończących się rozmów do rana
Chłodna noc
Naszych rozstań i przelanych łez
Noc ostatnich i niemiłych wrażeń
Cała masa niespełnionych marzeń
I Ty płaczesz a za oknem deszcz
I Ty płaczesz i świat płacze też
Nie płacz Agnieszko
Na nic Twe żale
Nie pomoże płacz
Gdy się ma 16 tylko lat
Żegnaj Agnieszko
Gasną już gwiazdy
W okna stuka już
Pierwszy promień wstającego dnia
(instrumental)
Pierwszy raz
Nie spotkałem Cię dziś na ulicy
Pierwszy raz
Uśmiechałaś się do innych też
Kończysz dziś 16 lat dziewczyno
Czas dzieciństwa dawno już przeminął
Więc nie żałuj tych minionych lat
Dziś dla Ciebie otwiera się świat
Nie płacz Agnieszko
Na nic Twe żale
Nie pomoże płacz
Gdy się ma 16 tylko lat
Żegnaj Agnieszko
Gasną już gwiazdy
W okna stuka już
Pierwszy promień wstającego dnia
(instrumental)
Nie płacz Agnieszko
Na nic Twe żale
Nie pomoże płacz
Gdy się ma 16 tylko lat
Żegnaj Agnieszko
Gasną już gwiazdy
W okna stuka już
Pierwszy promień wstającego dnia

W Twoich oczach widzę płomień
We wspomnieniach cały tonę
Uzależniłem się od Ciebie
Co się ze mną dzieje nie wiem
Znowu czasu mamy mało
By zrozumieć co się stało
Nim odjedziesz stąd na zawsze
Pozwól jeszcze w nie popatrzeć
Czy te oczy mogą mogą kłamać
Czy dla Ciebie mogę się tak starać
Byś została tutaj ze mną
Bo bez Ciebie jakoś ciemno
Czy te oczy mogą mogą kłamać
Czy dla Ciebie mogę się tak starać
Poczuj bicie mego serca
I na zawsze mnie pamiętaj
(instrumental)
Wieczór sączy się jak wino
Nie chcę by za szybko minął
Zapamiętam Twe spojrzenie
Niech nie gasną te płomienie
Znowu czasu mamy mało
By zrozumieć co się stało
Nim odjedziesz stąd na zawsze
Pozwól jeszcze w nie popatrzeć
Czy te oczy mogą mogą kłamać
Czy dla Ciebie mogę się tak starać
Byś została tutaj ze mną
Bo bez Ciebie jakoś ciemno
Czy te oczy mogą mogą kłamać
Czy dla Ciebie mogę się tak starać
Poczuj bicie mego serca
I na zawsze mnie pamiętaj
(instrumental)
Czy te oczy mogą mogą kłamać
Czy dla Ciebie mogę się tak starać
Byś została tutaj ze mną
Bo bez Ciebie jakoś ciemno
Czy te oczy mogą mogą kłamać
Czy dla Ciebie mogę się tak starać
Poczuj bicie mego serca
I na zawsze mnie pamiętaj

(instrumental)
Majteczki w kropeczki
Rzucone na brzegu rzeczki
Biustonosz ze szlaczkiem
Schowany w trawie pod krzaczkiem
Ja z Tobą
Ty ze mną
A słońce pieści nas
Ah jak miło być nudystą
Zrzucić wreszcie z siebie wszystko
Poczuć wiatru świeży dech
Dzisiaj spale żółte kalendarze
Potem całkiem się obnaże
Więc na plaże ze mną chodź
(instrumental)
Nie wydam złotówki
Na jakieś tam kąpielówki
Niech widzą sąsiedzi
Kto na jakich skarbach tu siedzi
Ja z Tobą
Ty ze mną
A słońce pieści nas
Ah jak miło być nudystą
Zrzucić wreszcie z siebie wszystko
Poczuć wiatru świeży dech
Dzisiaj spale żółte kalendarze
Potem całkiem się obnaże
Więc na plaże ze mną chodź
(instrumental)
Ah jak miło być nudystą
Zrzucić wreszcie z siebie wszystko
Poczuć wiatru świeży dech
Dzisiaj spale żółte kalendarze
Potem całkiem się obnaże
Więc na plaże ze mną chodź
Ah jak miło być nudystą
Zrzucić wreszcie z siebie wszystko
Poczuć wiatru świeży dech
Dzisiaj spale żółte kalendarze
Potem całkiem się obnaże
Więc na plaże ze mną chodź
(instrumental)

(instrumental)
Jestem twardy niczym głaz
Miłość dla mnie to jest gra
Na uczucie nie ma tu miejsca
Lubię chodzić tu i tam
Zawsze jakąś laskę mam
A krytykę całą olewam
Ale gdzieś słyszę Twój głos
Ta figura ma to coś
Gubię wzrok gdy widzę Cię
Mam już dość
Hej jak to jest
Że mnie prześladujesz jak pech
Zapominam się to jest znak
Że coś chyba ze mną
Jest nie tak
Hej jak to jest
Że mnie prześladujesz jak pech
Zapominam się to jest znak
Że coś chyba ze mną
Jest nie tak
(instrumental)
Widać lubisz bawić się
Możesz tez każdego mieć
Więc dlaczego mnie ignorujesz
Jestem przecież tak jak Ty
Kocham kasę lubię styl
W myślach widzę jak mnie całujesz
To nie fair co ze mną jest
I dlaczego spotkało mnie
To jak koszmar jak zły sen
To nie fair
Hej jak to jest
Że mnie prześladujesz jak pech
Zapominam się to jest znak
Że coś chyba ze mną
Jest nie tak
Hej jak to jest
Że mnie prześladujesz jak pech
Zapominam się to jest znak
Że coś chyba ze mną
Jest nie tak
Hej jak to jest
Że mnie prześladujesz jak pech
Zapominam się to jest znak
Że coś chyba ze mną
Jest nie tak
(instrumental)

(instrumental)
Już gaśnie biały dzień
Nadchodzi piękna noc
Popadam w błogi sen
Zaczynam śnić
Już jesteś w moim śnie
Niech sen ten wiecznie trwa
Nic nie obudzi mnie
Jedynie Ty
Gdy otworze rano oczy swe
Chciałbym abyś stała obok mnie
Chciałbym żebyś była w sercu mym
Na zawsze Ty
Gdy otworze rano oczy swe
Chciałbym abyś stała obok mnie
Chciałbym żebyś była w sercu mym
Na zawsze Ty
(instrumental)
Zabiorę miła Cię
W daleki piękny świat
Nie znajdzie nas już nikt
Zatrzymam czas
Niech miłość wiecznie trwa
Dla zakochanych dziś
Cudowny dla nas czas
Niech wiecznie trwa
Gdy otworze rano oczy swe
Chciałbym abyś stała obok mnie
Chciałbym żebyś była w sercu mym
Na zawsze Ty
Gdy otworze rano oczy swe
Chciałbym abyś stała obok mnie
Chciałbym żebyś była w sercu mym
Na zawsze Ty
(instrumental)
Już gaśnie biały dzień
Nadchodzi piękna noc
Popadam w błogi sen
Zaczynam śnić
Już jesteś w moim śnie
Niech sen ten wiecznie trwa
Nic nie obudzi mnie
Jedynie Ty
Gdy otworze rano oczy swe
Chciałbym abyś stała obok mnie
Chciałbym żebyś była w sercu mym
Na zawsze Ty
Gdy otworze rano oczy swe
Chciałbym abyś stała obok mnie
Chciałbym żebyś była w sercu mym
Na zawsze Ty
(instrumental)

Wiem czego chcesz
Sączysz Martini z lodem
Pasuje mi Twój styl
Słodka niewinna gra
(instrumental)
Gesty spojrzenia
W temacie wszystko
To niby nic
A jednak sztuka
Będąc ze sobą
Naprawdę blisko
Bywa że ona go
I on Jej szuka
Wiem czego chcesz
Sączysz Martini z lodem
Pasuje mi Twój styl
Słodka niewinna gra
W tej chwili już
Skończmy bez słów rozmowę
Wykorzystaj mnie
I vice versa
Wiem czego chcesz
Z lodem sączysz Martini
Twoje ciało mówi
A ja ten język znam
Trafiłaś dobrze więc
Już nie poprawiaj mini
Tytuł profesora
W ars amandi mam
(instrumental)
Słowa są zbędne
Gdyż Twoje ciało
W tej chwili jak
Otwartą księgę
Czytam dokładnie
I już określam
Chwile gdy szczyty Twe zdobędę
Wiem czego chcesz
Sączysz Martini z lodem
Pasuje mi Twój styl
Słodka niewinna gra
W tej chwili już
Skończmy bez słów rozmowę
Wykorzystaj mnie
I vice versa
Wiem czego chcesz
Z lodem sączysz Martini
Twoje ciało mówi
A ja ten język znam
Trafiłaś dobrze więc
Już nie poprawiaj mini
Tytuł profesora
W ars amandi mam
(instrumental)
Wiem czego chcesz
Sączysz Martini z lodem
Pasuje mi Twój styl
Słodka niewinna gra
Trafiłaś dobrze więc
Już nie poprawiaj mini
Tytuł profesora
W ars amandi mam
Wiem czego chcesz
Sączysz Martini z lodem
Pasuje mi Twój styl
Słodka niewinna gra
W tej chwili już
Skończmy bez słów rozmowę
Wykorzystaj mnie
I vice versa
Wiem czego chcesz
Z lodem sączysz Martini
Twoje ciało mówi
A ja ten język znam
Trafiłaś dobrze więc
Już nie poprawiaj mini
Tytuł profesora
W ars amandi mam
(instrumental)

(instrumental)
Ludzie lubią być poważni
Tak jak wrony nocą spać
Ale mnie powaga drażni
Więc dlatego śpiewam tak
Uśmiechnij się choć raz
Za uśmiech nie zapłacisz
Uśmiechnij się choć raz
Z uśmiechem Ci do twarzy
Łooho
Uśmiechnij się choć raz
Za uśmiech nie zapłacisz
Uśmiechnij się choć raz
Z uśmiechem Ci do twarzy
Łooho
(instrumental)
Z uśmiechem Ci do twarzy
Już wesołą minę masz
A gdy się okazja zdarzy
Śmiej się z nami razem tak
Uśmiechnij się choć raz
Za uśmiech nie zapłacisz
Uśmiechnij się choć raz
Z uśmiechem Ci do twarzy
Łooho
Uśmiechnij się choć raz
Za uśmiech nie zapłacisz
Uśmiechnij się choć raz
Z uśmiechem Ci do twarzy
Łooho
(instrumental)
Uśmiechnij się choć raz
Za uśmiech nie zapłacisz
Uśmiechnij się choć raz
Z uśmiechem Ci do twarzy
Łooho
Uśmiechnij się choć raz
Za uśmiech nie zapłacisz
Uśmiechnij się choć raz
Z uśmiechem Ci do twarzy
Łooho

(instrumental)
Ludzie lubią być poważni
Tak jak wrony nocą spać
Ale mnie powaga drażni
Więc dlatego śpiewam tak
Uśmiechnij się choć raz
Za uśmiech nie zapłacisz
Uśmiechnij się choć raz
Z uśmiechem Ci do twarzy
Łooho
Uśmiechnij się choć raz
Za uśmiech nie zapłacisz
Uśmiechnij się choć raz
Z uśmiechem Ci do twarzy
Łooho
(instrumental)
Z uśmiechem Ci do twarzy
Już wesołą minę masz
A gdy się okazja zdarzy
Śmiej się z nami razem tak
Uśmiechnij się choć raz
Za uśmiech nie zapłacisz
Uśmiechnij się choć raz
Z uśmiechem Ci do twarzy
Łooho
Uśmiechnij się choć raz
Za uśmiech nie zapłacisz
Uśmiechnij się choć raz
Z uśmiechem Ci do twarzy
Łooho
(instrumental)
Ludzie lubią być poważni
Tak jak wrony nocą spać
Ale mnie powaga drażni
Więc dlatego śpiewam tak
Uśmiechnij się choć raz
Za uśmiech nie zapłacisz
Uśmiechnij się choć raz
Z uśmiechem Ci do twarzy
Łooho
Uśmiechnij się choć raz
Za uśmiech nie zapłacisz
Uśmiechnij się choć raz
Z uśmiechem Ci do twarzy
Łooho
Uśmiechnij się choć raz
Za uśmiech nie zapłacisz
Uśmiechnij się choć raz
Z uśmiechem Ci do twarzy
Łooho
Uśmiechnij się choć raz

(instrumental)
Wieczorem wieczorem
Kiedy gwiazdy mocno lśnią
Wieczorem wieczorem
Zaśpiewajmy razem song
Bo wszyscy Polacy
To jedna rodzina
Starszy czy młodszy
Chłopak czy dziewczyna
Bo wszyscy Polacy
To jedna rodzina
Starszy czy młodszy
Chłopak czy dziewczyna
Hej hej bawmy się
Hej hej śmiejmy się
Hej hej bawmy się
Hej hej śmiejmy się
(instrumental)
Nocą nocą
Nocą nocą
Gdy po pracy w domu śpisz
Nocą nocą
Nocą nocą
Każdy ma szczęśliwe sny
Bo wszyscy Polacy
To jedna rodzina
Starszy czy młodszy
Chłopak czy dziewczyna
Bo wszyscy Polacy
To jedna rodzina
Starszy czy młodszy
Chłopak czy dziewczyna
Hej hej bawmy się
Hej hej śmiejmy się
Hej hej bawmy się
Hej hej śmiejmy się
(instrumental)
A rano a rano
A rano a rano
Kiedy słońce jeszcze śpi
To wtedy to wtedy
To wtedy to wtedy
Zaśpiewamy ja i Ty
Bo wszyscy Polacy
To jedna rodzina
Starszy czy młodszy
Chłopak czy dziewczyna
Bo wszyscy Polacy
To jedna rodzina
Starszy czy młodszy
Chłopak czy dziewczyna
Hej hej bawmy się
Hej hej śmiejmy się
Hej hej bawmy się
Hej hej śmiejmy się
(instrumental)
A kiedy a kiedy
A kiedy a kiedy
Z Polski wyjechałeś gdzieś
To nawet to nawet
Po latach po latach
My rozpoznamy się
Bo wszyscy Polacy
To jedna rodzina
Starszy czy młodszy
Chłopak czy dziewczyna
Bo wszyscy Polacy
To jedna rodzina
Starszy czy młodszy
Chłopak czy dziewczyna
Hej hej bawmy się
Hej hej śmiejmy się
Hej hej bawmy się
Hej hej śmiejmy się
Hej hej bawmy się
Hej hej śmiejmy się
Hej hej bawmy się
Hej hej śmiejmy się

(instrumental)
Zamiast łez
Podaruj mi wesoły śmiech
Welonem złota okryj mnie
Właśnie dziś
Jest nasz dzień
Zamiast trosk
Podaruj mi spokojny sen
Welonem ciszy okryj mnie
Przecież dziś
Jest nasz dzień
Mrok gaszonych lamp
Dźwięk cichnących braw
Mówią nam że to czas
Zakochać się ostatni raz
Świat Ci podaruję
Serce Ci dam
To wszystko co niedobre
Zapomnieć czas
Pod niebem bez gwiazd
Żylismy bez szans
A nam ze sobą dobrze
Nam dobrze tak
Świat Ci podaruję
Serce Ci dam
To wszystko co niedobre
Zapomnieć czas
Pod niebem bez gwiazd
Żyliśmy bez szans
A nam ze sobą dobrze
Nam dobrze tak
Dobrze tak
Dobrze tak
Dobrze tak
Dobrze tak
(instrumental)
Uśmiech Twój
Rozjaśnia mi powszedni dzień
Pomaga przetrwać chwile złe
Dobrze wiem że tak jest
Uśmiech Twój
Jak ptak rozwija skrzydła swe
By tulić Cię w powszedni dzień
Dobrze wiem
Że tak jest
Mrok gaszonych lamp
Dźwięk cichnących braw
Mówią nam że to czas
Zakochać się ostatni raz
Świat Ci podaruję
Serce Ci dam
To wszystko co niedobre
Zapomnieć czas
Pod niebem bez gwiazd
Żylismy bez szans
A nam ze sobą dobrze
Nam dobrze tak
Świat Ci podaruję
Serce Ci dam
To wszystko co niedobre
Zapomnieć czas
Pod niebem bez gwiazd
Żyliśmy bez szans
A nam ze sobą dobrze
Nam dobrze tak
Dobrze tak
Dobrze tak
Dobrze tak
Dobrze tak
(instrumental)
Mrok gaszonych lamp
Dźwięk cichnących braw
Mówią nam że to czas
Zakochać się ostatni raz
Świat Ci podaruję
Serce Ci dam
To wszystko co niedobre
Zapomnieć czas
Pod niebem bez gwiazd
Żylismy bez szans
A nam ze sobą dobrze
Nam dobrze tak
Świat Ci podaruję
Serce Ci dam
To wszystko co niedobre
Zapomnieć czas
Pod niebem bez gwiazd
Żyliśmy bez szans
A nam ze sobą dobrze
Nam dobrze tak
Świat Ci podaruję
Serce Ci dam
To wszystko co niedobre
Zapomnieć czas
Pod niebem bez gwiazd
Żyliśmy bez szans
A nam ze sobą dobrze
Nam dobrze tak