
(instrumental)
Czy to tak tęskny dźwięk
Aż serce skacze
Czy tylko struna tak
Pęknięta płacze
Ile prawdy jest w piosence
Gdy się śpiewać chce
Nigdy mnie nie pytaj więcej nie
Nie czując dni godzin i lat
Nie licząc zysków ani strat
Okrążamy opływamy wokół świat
A jeśli drugi widać brzeg
Muzyka to najlepszy lek
Ona jest jak w długiej trasie
Piąty bieg
(instrumental)
Pogasną światła
Nim się czegoś dowiesz
W trzech zwrotkach życia
Nigdy nie opowiesz
Z tej czy z tamtej strony sceny
Rezygnacji gest
Jednakowo mało wiemy
Czym ta podróż jest
Nie czując dni godzin i lat
Nie licząc zysków ani strat
Okrążamy opływamy wokół świat
A jeśli drugi widać brzeg
Muzyka to najlepszy lek
Ona jest jak w długiej trasie
Piąty bieg
(instrumental)
Ile prawdy jest w piosence
Gdy się śpiewać chce
Nigdy mnie nie pytaj więcej nie
Nie czując dni godzin i lat
Nie licząc zysków ani strat
Okrążamy opływamy wokół świat
A jeśli drugi widać brzeg
Muzyka to najlepszy lek
Ona jest jak w długiej trasie
Piąty bieg

(instrumental)
Proszę nie mów muszę odejść
Tyle jeszcze na nas czeka
Nawet jeśli to co było
Już nie wróci
Nawet jeśli dziś już nic
To nic nie znaczy
Zostań bo ta noc
To ona płacze deszczem
Zostań bo jak nikt
Przynosisz mi powietrze
Nie mów proszę wszystko mija
Tak jak z drzew odpadną liście
Przecież po najgorszej zimie
Będzie wiosna
Nowe kwitną bzy
I nikt już nikt
Nie będzie płakać
Bo ta noc
To ona płacze deszczem
Zostań bo jak nikt
Przynosisz mi powietrze
Zostań bo ta noc
To ona płacze deszczem
Tak jak ja a Ty
Przynosisz mi powietrze
Jak nikt jak nikt jak nikt
Przynosisz dreszcze mi
Niesiesz dreszcze mi
(instrumental)
Zostań bo ta noc
To ona płacze deszczem
Zostań bo jak nikt
Przynosisz mi powietrze
Zostań bo ta noc
To ona płacze deszczem
Tak jak ja a Ty
Przynosisz mi powietrze

(instrumental)
Tej dziewczynie która czyta list wyblakły
Tej kobiecie która milczy cały dzień
Tej co stawia w noc bezsenną złe pasjanse
I ozdabia nadziejami ciemną sień
Niech się niebo nie kojarzy tylko z deszczem
Niech się rzeka nie kojarzy z rzeką łez
Są na świecie dobre okna w dobrym mieście
I ta wiara że w człowieku człowiek jest
Nie jesteś sama
Nie jesteś sama
Uwierz w siebie
Uwierz w ludzi
Uwierz w nas
Nie jesteś sama
Nie jesteś sama
Są gdzieś okna które płoną cały czas
Tej dziewczynie która topi w czarnej kawie
Te tęsknoty których miała pełen skład
Tej kobiecie która pali bardzo dużo
I w szufladzie przechowuje biały kwiat
Niech się miłość nie kojarzy z pożegnaniem
Niech pogoda opromieni każdą myśl
I niech przyśni się ktoś miły i czekany
Kto nadaje mleczną drogą taki list
Nie jesteś sama
Nie jesteś sama
Uwierz w siebie
Uwierz w ludzi
Uwierz w nas
Nie jesteś sama
Nie jesteś sama
Są gdzieś okna które płoną cały czas
(instrumental)
Nie jesteś sama
Nie jesteś sama
Uwierz w siebie
Uwierz w ludzi
Uwierz w nas
Nie jesteś sama
Nie jesteś sama
Są gdzieś okna które płona cały czas
(instrumental)

(instrumental)
Tej dziewczynie która czyta list wyblakły
Tej kobiecie która milczy cały dzień
Tej co stawia w noc bezsenną złe pasjanse
I ozdabia nadziejami ciemną sień
Niech się niebo nie kojarzy tylko z deszczem
Niech się rzeka nie kojarzy z rzeką łez
Są na świecie dobre okna w dobrym mieście
I ta wiara że w człowieku człowiek jest
Nie jesteś sama
Nie jesteś sama
Uwierz w siebie
Uwierz w ludzi
Uwierz w nas
Nie jesteś sama
Nie jesteś sama
Są gdzieś okna które płoną cały czas
Tej dziewczynie która topi w czarnej kawie
Te tęsknoty których miała pełen skład
Tej kobiecie która pali bardzo dużo
I w szufladzie przechowuje biały kwiat
Niech się miłość nie kojarzy z pożegnaniem
Niech pogoda opromieni każdą myśl
I niech przyśni się ktoś miły i czekany
Kto nadaje mleczną drogą taki list
Nie jesteś sama
Nie jesteś sama
Uwierz w siebie
Uwierz w ludzi
Uwierz w nas
Nie jesteś sama
Nie jesteś sama
Są gdzieś okna które płoną cały czas
(instrumental)
Nie jesteś sama
Nie jesteś sama
Uwierz w siebie
Uwierz w ludzi
Uwierz w nas
Nie jesteś sama
Nie jesteś sama
Są gdzieś okna które płona cały czas
Są gdzieś okna które płoną cały czas
Są gdzieś okna które płoną cały czas

(instrumental)
Smutne oczy piękne oczy
Smutne usta bez uśmiechu
Widzę co dzień ją z daleka
Stoi w oknie aż do zmierzchu
Anna Maria
Tylko o niej ciągle myślę
I jednego tylko pragnę
Żeby chciała choć z daleka
Choć przez chwilę spojrzeć na mnie
Anna Maria
Smutną ma twarz
Anna Maria
Wciąż patrzy w dal
Jakże chciałbym ujrzeć kiedyś
Swe odbicie w smutnych oczach
Jakże chciałbym móc uwierzyć
W to że kiedyś mnie pokocha
Anna Maria
Smutną ma twarz
Anna Maria
Wciąż patrzy w dal
Lat minionych dni minionych
Żadne modły już nie cofną
Ten na kogo ciągle czeka
Już nie przyjdzie pod jej okno
Anna Maria
Smutną ma twarz
Anna Maria
Wciąż patrzy w dal
(instrumental)
Anna Maria
Smutną ma twarz
Anna Maria
Wciąż patrzy w dal
(instrumental)

(instrumental)
Być kobietą być kobietą
Marzę ciągle będąc dzieckiem
Być kobietą bo kobiety
Są występne i zdradzieckie
Być kobietą być kobietą
Oszukiwać dręczyć zdradzać
Nawet gdyby komuś
Miało to przeszkadzać
Mieć z pół kilo biżuterii
Kapelusze takie duże
I od stałych wielbicieli
Wciąż dostawać listy róże
Na bankietach wernisażach
Pokazywać się codziennie
Być kobietą ta tęsknota
Się niekiedy budzi we mnie
Ekscentryczną być kobietą
Przyjaciółki niech nie milkną
Czas niech płynie w rytmie walca
Dzień niech jedną będzie chwilką
Jakaś rola w głównym filmie
Jakiś romans niebanalny
Być kobietą w dobrym stylu
Boże daj mi
Gdzieś wyjeżdżać niespodzianie
Coś porzucać bezpowrotnie
Łamać serca twardym panom
Pewną siebie być okropnie
Może muzą dla poetów
Adresatką wielkich wzruszeń
Być kobietą w każdym calu
Kiedyś przecież zostać muszę
Być kobietą być kobietą
Marzę ciągle będąc dzieckiem
Być kobietą bo kobiety
Są występne i zdradzieckie
Być kobietą być kobietą
Oszukiwać dręczyć zdradzać
Nawet gdyby komuś
Miało to przeszkadzać
Ach kobietą być nareszcie
A najczęściej o tym marzę
Kiedy piorę Ci koszule
Albo
Naleśniki smażę
(vocalize)

(instrumental)
Na dworze zimno ciemno i nudno
Między blokami żyje się trudno
Na mieście pusto w kieszeniach goło
W domu i w pracy nie jest wesoło
Więc chodźmy razem dziś do multiplexu
Powąchać amerykańskiego seksu
Więc chodźmy razem dziś do multikina
Ja jestem chłopak
Ty jesteś dziewczyna
I’m a Polish boyfriend
Yes yes yes i’m
I’m a Polish boyfriend
Yes yes yes i’m
I’m a Polish boyfriend
Yes yes yes i’m
I’m a Polish boyfriend
Zawsze zakładasz stringi w niedzielę
Zawsze wyglądasz ładnie w kościele
Ja wierzę w to że szczęście nadejdzie
I Twoje zdjęcie w playboyu będzie
Nie chcę mieć córki muszę mieć syna
Tak myśli prawidłowa rodzina
Jak super Polak z blond super Polką
Jak Ci smakuje kochanie mój popcorn
I’m a Polish boyfriend
Yes yes yes i’m
I’m a Polish boyfriend
Yes yes yes i’m
I’m a Polish boyfriend
Yes yes yes i’m
I’m a Polish boyfriend
(instrumental)
I’m a Polish boyfriend
Yes yes yes i’m
I’m a Polish boyfriend
Yes yes yes i’m
I’m a Polish boyfriend
Yes yes yes i’m
I’m a Polish boyfriend

(instrumental)
Tylko Ciebie mam
To miło że tak jest
Ktoś nie mógł być już sam
Do swego celu biegł
Nie rozstaniemy się
To najpiękniejsza z prawd
Więc uwierz sercu
Gdy Ci daje znak
Jeszcze raz pozawolił los
Dwojgu ludziom spotkać się
Łaskawy los to prawo dał
Znaleźć sie zrozumieć się
Miał sto innych dla nas szans
Lecz dał największą ufał nam
Łaskawy los szczęśliwy los
Szczęśliwy los
(instrumental)
Lubię dłonie Twe
I uśmiech i Twój wzrok
I co czujesz wiem
I tak mnie wzrusza to
Jest tyle ciepła w nas
I dobre chwile są
A serca nasze powtarzają wciąż
Jeszcze raz pozawolił los
Dwojgu ludziom spotkać się
Łaskawy los to prawo dał
Znaleźć sie zrozumieć się
Miał sto innych dla nas szans
Lecz dał największą ufał nam
Łaskawy los szczęśliwy los
Szczęśliwy los
Szczęśliwy los
Szczęśliwy los
Szczęśliwy los
Szczęśliwy los
Szczęśliwy los
Szczęśliwy los
Szczęśliwy los

Czy to pan
Czy to pan mi się dzisiaj śnił
Bardzo miły nawet był
I dał mi cacko
Czy to pan
Tak cudowną posiada moc
Że smakuje nawet
Biednym ludziom noc
Czy to pan
Czy to pan mi się dzisiaj śnił
Gdy pamięcią sięgam w tył
To widzę pana
Niby nic
Jakiś brylant i perły dwie
Tamten drobiazg
Aż do rana bawił mnie
Cały bym Paryż dał
Za tę noc z Renatą
Cały świat
Za tę noc z Renatą
Na loterię los
I w San Francisco złoty most
Nawet bym księżyc dał
Za te noc z Renatą
Cały świat
Za tę noc z Renatą
Pakuj kufry swe
I jedźmy byle gdzie
Czy to pan
Czy to pan mi się dzisiaj śnił
I przystojny bardzo był
W zielonym Audi
Proszę wpaść
I na jawie też coś mi dać
A będziemy potem
W nocnym kinie grać
Złoty most też bym dał
Za tę noc z Renatą
Cały świat
Za tę noc z Renatą
Na loterię los
I w San Francisco złoty most
Nawet bym księżyc dał
Za te noc z Renatą
Cały świat
Za tę noc z Renatą
Pakuj kufry swe
I jedźmy byle gdzie
Oj Renato
Renato obudź się
Oj Renato
Renato obudź się
Oj Renato
Renato obudź się
Cały bym Paryż dał
Za tę noc z Renatą
Cały świat
Za tę noc z Renatą
Na loterię los
I w San Francisco złoty most
Nawet bym księżyc dał
Za te noc z Renatą
Cały świat
Za tę noc z Renatą
Pakuj kufry swe
I jedźmy byle gdzie
Cały bym Paryż dał
Za tę noc z Renatą
Cały świat
Za tę noc z Renatą
Na loterię los
I w San Francisco złoty most
Nawet bym księżyc dał
Za te noc z Renatą
Cały świat
Za tę noc z Renatą
Pakuj kufry swe
I jedźmy byle gdzie

(instrumental)
Jeden dzień jedna noc
A w życiu jakby piękniej
Byłem z nią parę chwil
Było tak namiętnie
A teraz jestem tu ludzi tłum
A myśli takie dziwne
Nie wiem czy sam tego chcę
Lecz nikt tu nie jest winny
Myślę że nie stało się nic
Myślę że nie stało się nic
(instrumental)
Już jakiś czas nie ma jej
Tańczę wódkę piję
Może dziś to będziesz Ty
Przecież mama Cię nie zbije
Jesteśmy tu ludzi tłum
A myśli dookoła
Nie wiem czy sam tego chcę
Chyba jedź do domu
Myślę że nie stało się nic
Myślę że nie stało się nic
(instrumental)
Później gdzieś widziałem ją
Znowu była z innym
Krzyczał coś szarpał ją
Uciekła do windy
A teraz jestem tu ludzi tłum
I znowu myśli dziwne
Może bym mógł zostać z nią
I nikt tu nie jest winny
Myślę że nie stało się nic
Myślę że nie stało się nic
Myślę że nie stało się nic
Nic nic
Myślę że nie stało się nic
Nic nic
Myślę że nie stało się nic

(instrumental)
Mój piękny Panie raz zobaczony
W technikolorze
Piszę do Pana ostatni list
Już mi lusterko z tym Pana zdjęciem
Też nie pomoże
Pora mi dzisiaj do ślubu iść
Mój piękny Panie ja go nie kocham
Taka jest prawda
Pan główną rolę gra w każdym śnie
Ale dziewczyna przez świat nie może
Iść całkiem sama
Życie jest życiem Pan przecież wie
Już mi niosą suknię z welonem
Już Cyganie czekają z muzyką
Koń do taktu zamiata ogonem
Mendelssohnem stukają kopyta
Jeszcze ryżem sypną na szczęście
Gości tłum coś fałszywie odśpiewa
Złoty krążek mi wcisną na rękę
I powiozą mnie windą do nieba
I powiozą mnie windą do nieba
Mój piękny Panie z tego wszystkiego
Nie mogłam zasnąć
Więc nie mógł mi się pan przyśnić dziś
I tak odchodzę bez pożegnania
Jakby znienacka
Ktoś między nami zatrzasnął drzwi
Już mi niosą suknię z welonem
Już Cyganie czekają z muzyką
Koń do taktu zamiata ogonem
Mendelssohnem stukają kopyta
Jeszcze ryżem sypną na szczęście
Gości tłum coś fałszywie odśpiewa
Złoty krążek mi wcisną na rękę
I powiozą mnie windą do nieba
I powiozą mnie windą do nieba
I powiozą mnie windą do nieba

Odkąd sięgam pamięcią
Zawsze było coś nie tak
W niełasce w ciągłym nieszczęściu
Los bił na oślep
(instrumental)
Szybko przestałam być dzieckiem
Czy choć przez chwile byłam nim
I naprawdę nic co ludzkie
Mi obce nie jest
Zabawne jakie rzeczy
Potrafią czasem do głowy przyjść
A ja za dużo widzę
Zbyt mocno czuję
Jenny
Mam na imię Jenny
Może to coś zmieni
Gdy już wiesz
Dziwnie
Rozpalona Jenny
Co w jej głowie siedzi
Wiem tylko ja
(instrumental)
Już w szkole ciągle pytali
Czy ze mną wszystko w porządku jest
Gdyby tylko wiedzieli
Znali prawdę
A ja wierze że
To co robię ma sens
Bo czasem lepiej odejść od zmysłów
By nie zwariować
Jenny
Mam na imię Jenny
Może to coś zmieni
Gdy już wiesz
Dziwnie
Rozpalona Jenny
Co w jej głowie siedzi
Wiem tylko ja
(instrumental)
Jenny
Mam na imię Jenny
Może to coś zmieni
Gdy już wiesz
Dziwnie
Rozpalona Jenny
Co w jej głowie siedzi
Wiem
Jenn
Jenn
U Jenny
Wiem
Wiem tylko ja

(instrumental)
I co ja robię tu
Uu co Ty tutaj robisz
Dwanaście ciężkich szczerozłotych koron
Moją głowę zdobi
Jest tyle różnych dróg
Uu co Ty tutaj robisz
Kolejny piękny marmurowy pomnik
Koło domu stoi
Już każdy powiedział to co wiedział
Trzy razy wysłuchał dobrze mnie
Wszyscy zgadzają się ze sobą
A będzie nadal tak jak jest
I co ja robię tu
Uu co Ty tutaj robisz
Są takie rzeczy
Że nikt nie zaprzeczy
Po co tu się głowić
Z daleka słychać szum
Uu co Ty tutaj robisz
Dla wielkich oraz osłów
By się rzucić z mostu
No i łowić
Już każdy powiedział to co wiedział
Trzy razy wysłuchał dobrze mnie
Wszyscy zgadzają się ze sobą
A będzie nadal tak jak jest
I co ja robię tu
Uu co Ty tutaj robisz
Mieć te przestrzenie na jedno skinienie
Wiele wynagrodzi
Nie trzeba tęgich głów
Uu co Ty tutaj robisz
Takie okazje bale i lokale
Chcą bym się narodził
Już każdy powiedział to co wiedział
Trzy razy wysłuchał dobrze mnie
Wszyscy zgadzają się ze sobą
A będzie nadal tak jak jest
(instrumental)
I co ja robię tu
Uu co Ty tutaj robisz
Dwanaście ciężkich szczerozłotych koron
Moją głowę zdobi
Jest tyle różnych dróg
Uu co Ty tutaj robisz
Kolejny piękny marmurowy pomnik
Koło domu stoi
Już każdy powiedział to co wiedział
Trzy razy wysłuchał dobrze mnie
Wszyscy zgadzają się ze sobą
A będzie nadal tak jak jest
I co ja robię tu
Co Ty tutaj robisz
I co ja robię tu
Co Ty tutaj robisz
(instrumental)

(instrumental)
Jedziemy autostopem
Jedziemy autostopem
W ten sposób możesz bracie
Przejechać Europę
Gdzie szosy biała nić
Tam śmiało bracie wyjdź
I nie martw się co będzie potem
Autostop autostop
Wsiadaj bracie dalej hop
Rusza wóz będzie wiózł
Będzie wiózł nas dziś ten wóz
Autostop autostop
Wsiadaj bracie dalej hop
Rusza wóz będzie wiózł
Będzie wiózł nas dziś ten wóz
Jedziemy autostopem
Jedziemy autostopem
Ech udał się nam dzisiaj
Wóz ten i jego szofer
Choć deszcz zaczyna mżyć
Nam szosy biała nić
Ucieka wciąż spod kół galopem
Autostop autostop
Wsiadaj bracie dalej hop
Rusza wóz będzie wiózł
Będzie wiózł nas dziś ten wóz
Autostop autostop
Wsiadaj bracie dalej hop
Rusza wóz będzie wiózł
Będzie wiózł nas dziś ten wóz
Jedziemy autostopem
Jedziemy autostopem
Cóż dla nas znaczy pociąg
Na spółkę z samolotem
Gdzie szosy biała nić
Tam chce się bracie żyć
Czy naprzód jedziesz czy z powrotem
Autostop autostop
Wsiadaj bracie dalej hop
Rusza wóz będzie wiózł
Będzie wiózł nas dziś ten wóz
Autostop autostop
Wsiadaj bracie dalej hop
Rusza wóz będzie wiózł
Będzie wiózł nas dziś ten wóz
Autostop

(instrumental)
Nie płacz maleńka szkoda łez
Życie jest takie jakie jest
Mogę Ci gwiazdkę z nieba dać
Na tyle tylko dziś mnie stać
Włóż pod poduszkę swoje sny
Na lepsze niech czekają dni
Niech procentują parę lat
Będziesz bogata tak jak ja
Więc otrzyj łzy nie rozpaczaj
Dziś nawet małe dziecko wie
Pogoda jest dla bogaczy
Dla nie bogaczy są prognozy złe
Więc otrzyj łzy nie rozpaczaj
Dziś nawet małe dziecko wie
Pogoda jest dla bogaczy
Dla nie bogaczy są prognozy złe
(instrumental)
Nie płacz maleńka nie płacz nie
I do nas los uśmiechnie się
Zamku na lodzie trochę żal
Chcesz zbudujemy domek z kart
Więc otrzyj łzy nie rozpaczaj
Dziś nawet małe dziecko wie
Pogoda jest dla bogaczy
Dla nie bogaczy są prognozy złe
Więc otrzyj łzy nie rozpaczaj
Dziś nawet małe dziecko wie
Pogoda jest dla bogaczy
Dla nie bogaczy są prognozy złe
(instrumental)
Więc otrzyj łzy nie rozpaczaj
Dziś nawet małe dziecko wie
Pogoda jest dla bogaczy
Dla nie bogaczy są prognozy złe

(instrumental)
Gdy jesteś sam
I ciężko Ci jest
Pomyśl że jestem też
Kobieto nie tak
Tej wojny mam dość
Ogłośmy rozejm dziś
Potrzebujemy się
To proste jest
To nie jest żaden wstyd
I przyznać się
Każdy dziś chce
Mocno przytulić się
Ja wiem to znam
Płakałem nie raz
Bo różne stany mam
To dym to alk
I tysiące ciał
Które bym bardzo chciał
Nie możesz mieć wszystkiego
Błądzimy kolego
To nie jest żaden wstyd
Jak deszcz jak wiatr
Jak drzewo jak ptak
Miłość ma trudny smak
Widziałem na ulicy dziś
W oczach nienawiść ludzkie łzy
Więcej uczucia trzeba
Aha aha
Tak trzeba nam
Jutro otworzę oczy też
Spokojnie powiem nie martw się
Więcej miłości trzeba
Aha aha
Tak trzeba nam
To racja jest
Ja zgadzam z tym się
Dobrze rozumiem że
Tysiące lat
Stary nasz świat
Za dużo nosi kłamstw
Chcesz być lekarzem dusz
Zacznijmy już
Kurację wszystkich serc
Niech słowa te
Rozniosą dziś się
Miłość ma wielki sens
(instrumental)
Widziałem na ulicy dziś
W oczach nienawiść ludzkie łzy
Więcej uczucia trzeba
Aha aha
Tak trzeba nam
Jutro otworzę oczy też
Spokojnie powiem nie martw się
Więcej miłości trzeba
Aha aha
Tak trzeba nam
Gdy jesteś sam
I ciężko Ci jest
Pomyśl że jestem też
Kobieto nie tak
Tej wojny mam dość
Ogłośmy rozejm dziś
Chcesz być lekarzem dusz
Więc zacznijmy już
Kurację wszystkich serc
Niech słowa te
Rozniosą dziś się
Miłość ma wielki sens
Niech słowa te
Rozniosą dziś się
Miłość ma wielki sens
Niech słowa te
Rozniosą dziś się
Miłość ma wielki sens
(instrumental)

(instrumental)
Tylko spojrzeć się w krąg
Tyle pól tyle łąk
Na słoneczku się mieni i lśni
Aż porywa i rwie
Takie piękne są wsie
Lecz piękniejsze są
Bardziej od tych wsi
Kochane baby
Ach te baby
Człek by je łyżkami jadł
Bul bul bul bul
Tęgi chłop co lekko w ręku łamie sztaby
Względem baby jest tak
Jak dziecko całkiem słaby
Baby ach te baby
Czym by bez nich był ten świat
Co tu łgać co tu kryć
Spróbuj bez baby żyć
Gdy Ci uda się taka sztuka
Toś jest chwat
Kochane baby ach te baby
Człek by je łyżkami jadł
Tęgi chłop co lekko w ręku łamie sztaby
Względem baby jest tak
Jak dziecko całkiem słaby
Baby ach te baby
Czym by bez nich był ten świat
Co tu łgać co tu kryć
Spróbuj bez baby żyć
Gdy Ci uda się taka sztuka
Toś jest chwat
(instrumental)
Gdy wszystkiego masz dość
Kiedy bierze Cię złość
A na duszy Ci smutno i źle
Kiedyś chmurny i zły
Kiedy w oczach masz łzy
Jedno tylko rozwieje troski Twe
Kochane baby
Ach te baby
Człek by je łyżkami jadł
Tęgi chłop co lekko w ręku łamie sztaby
Względem baby jest tak
Jak dziecko całkiem słaby
Baby ach te baby
Czym by bez nich był ten świat
Co tu łgać co tu kryć
Spróbuj bez baby żyć
Gdy Ci uda się taka sztuka
Toś jest chwat
Kochane baby ach te baby
Człek by je łyżkami jadł
Tęgi chłop co lekko w ręku łamie sztaby
Względem baby jest tak
Jak dziecko całkiem słaby
Baby ach te baby
Czym by bez nich był ten świat
Co tu łgać co tu kryć
Spróbuj bez baby żyć
Gdy Ci uda się taka sztuka
Toś jest chwat
Ram dam badam param bamdam
Ram dam badam tadam
(instrumental)
Co tu grać co tu kryć
Spróbuj bez baby żyć
Gdy Ci uda się taka sztuka
Toś jest chwat
Baby baby
Baby baby
Baby baby
Baby baby
Baby baby
Baby baby
Baby baby
(instrumental)
Baby mhm
Baby mhm
Baby
Baby baby
Baby baby
Baby baby
Bul bul bul bul
(instrumental)

Gdy jesteś sam
I ciężko Ci jest
Pomyśl że jestem też
Kobieto nie tak
Tej wojny mam dość
Ogłośmy rozejm dziś
Potrzebujemy się
To proste jest
To nie jest żaden wstyd
I przyznać się
Każdy dziś chce
Mocno przytulić się
Ja wiem to znam
Płakałem nie raz
Bo różne stany mam
To dym to alk
I tysiące ciał
Które bym bardzo chciał
Nie możesz mieć wszystkiego
Błądzimy kolego
To nie jest żaden wstyd
Jak deszcz jak wiatr
Jak drzewo jak ptak
Miłość ma trudny smak
Widziałem na ulicy dziś
W oczach nienawiść ludzkie łzy
Więcej uczucia trzeba
Aha aha
Tak trzeba nam
Jutro otworzę oczy też
Spokojnie powiem nie martw się
Więcej miłości trzeba
Aha aha
Tak trzeba nam
To racja jest
Ja zgadzam z tym się
Dobrze rozumiem że
Tysiące lat
Stary nasz świat
Za dużo nosi kłamstw
Chcesz być lekarzem dusz
Zacznijmy już
Kurację wszystkich serc
Niech słowa te
Rozniosą dziś się
Miłość ma wielki sens
(instrumental)
Widziałem na ulicy dziś
W oczach nienawiść ludzkie łzy
Więcej uczucia trzeba
Aha aha
Tak trzeba nam
Jutro otworzę oczy też
Spokojnie powiem nie martw się
Więcej miłości trzeba
Aha aha
Tak trzeba nam
Gdy jesteś sam
I ciężko Ci jest
Pomyśl że jestem też
Kobieto nie tak
Tej wojny mam dość
Ogłośmy rozejm dziś
Chcesz być lekarzem dusz
Więc zacznijmy już
Kurację wszystkich serc
Niech słowa te
Rozniosą dziś się
Miłość ma wielki sens
Niech słowa te
Rozniosą dziś się
Miłość ma wielki sens
Niech słowa te
Rozniosą dziś się
Miłość ma wielki sens

(instrumental)
Tak wiele miłości masz w sobie
Więc miłość swoją jej daj
Nigdy nie mów o niej źle
Zawsze wspieraj przy niej bądź
I powtarzaj wciąż
Wciąż że kochasz ją
Nie zawsze będzie tak pięknie
Przyjdą chwile zwątpienia i łzy
Wtedy mocniej przy niej trwaj
Swą miłością wspieraj ją
I powtarzaj wciąż
Wciąż że kochasz ją
Miłość niech będzie wciąż z wami
Nie pozwólcie nigdy odejść jej
Niech was miłość przez życie prowadzi
Zaufajcie miłości tej
I kochajcie się
I kochajcie się
Tak wiele miłości masz w sobie
Więc miłość swoją mu daj
Nigdy nie mów o nim źle
Zawsze wspieraj przy nim bądź
I powtarzaj wciąż
Wciąż że kochasz go
Nie zawsze będzie tak pięknie
Przyjdą chwile zwątpienia i łzy
Wtedy mocniej przy nim trwaj
Swą miłością wspieraj go
I powtarzaj wciąż
Wciąż że kochasz go
Miłość niech będzie wciąż z wami
Nie pozwólcie nigdy odejść jej
Niech was miłość przez życie prowadzi
Zaufajcie miłości tej
I kochajcie się
I kochajcie się
Miłość niech będzie wciąż z wami
Nie pozwólcie nigdy odejść jej
Niech was miłość przez życie prowadzi
Zaufajcie miłości tej
I kochajcie się
I kochajcie się
(instrumental)
Miłość niech będzie wciąż z wami
Nie pozwólcie nigdy odejść jej
Niech was miłość przez życie prowadzi
Zaufajcie miłości tej
I kochajcie się
I kochajcie się
Miłość niech będzie wciąż z wami
Nie pozwólcie nigdy odejść jej
Niech was miłość przez życie prowadzi
Zaufajcie miłości tej
I kochajcie się
I kochajcie się
Miłujcie się

(instrumental)
Miałem kiedyś wielki dom
Piękny ogród otaczał go
Gdzie co noc słychać było
Pawia krzyk
Jak zapowiedź losu
Kiedy rankiem znajdowałem tam
Złote jajo
Wielkie złote jajo
Nie wiem sam
Skąd wziął się tam
Nigdy przedtem o tym nie
Nie myślałem
Bo i po co
Kiedy miałem
Wielki kopiec złotych jaj
I przyjaciół wielu
Otaczało mnie
Nie byłem sam
O nie
Nie byłem sam
Pewnej nocy prysnął czar
Ptak nie znosił już
Złotych jaj
Trefne karty rozdał los
Więc przegrałem partię z nim
A życie toczyło się dalej
A życie toczyło się dalej
A życie toczyło się dalej
(instrumental)
Ładnych kilka długich lat
Minęło od tej nocy
Której nigdy nie
Nie zapomnę mu
Której nigdy nie
Nie zapomnę mu
Siedzę teraz sam w ogrodzie
Wśród umarłych kwiatów
Nikt już nie
Nikt już nie odwiedza mnie
Nikt już nie
Nikt już nie odzwiedza mnie
Czasem tylko przyjdzie on
Czasem tylko przyjdzie on piękny
Czasem tylko przyjdzie on
Piękny dumny
Jak to paw
Jak to zwykle paw
(instrumental)

(instrumental)
Stoisz na wietrze
Łopocząc jak flaga w święta czas
Słaby jak światło
Latarki na stacji Kres
Byłeś do wczoraj tak twardy
Jak hartowana stal
Z pianą na ustach
Śpiewałeś swą własną pieśń
Linia życia dziś
(gubi trop)
Ślad zatarty ślad
Komu bije dzwon
(głuchy dzwon)
Czas niewielkich strat
(instrumental)
W izbie wytrzeźwień
Próbujesz wywabić stado plam
Które obsiadły Ci serce
Sam nie wiesz jak
Maska makijaż
Pomogą ocalić byłą twarz
Pies liże rękę
Którą go karmi pan
Linia życia dziś
(gubi trop)
Ślad zatarty ślad
Komu bije dzwon
(głuchy dzwon)
Czas niewielkich strat
(instrumental)
Linia życia dziś
(gubi trop)
Ślad zatarty ślad
Komu bije dzwon
(głuchy dzwon)
Czas niewielkich strat
Linia życia
Linia życia
Ooooo
Ooooo
Ooooo
Ooooo
(instrumental)

(instrumental)
(ONA) Mój sokole chmurnooki
Pytaj o mnie gór wysokich
Pytaj o mnie lasów mądrych
I uwolnij mnie
Mój sokole mój przejrzysty
Pytaj o mnie nurtów bystrych
Pytaj o mnie kwiatów polnych
I uwolnij mnie
Mój miły
(ON) Jak mam pytać gwiazd w niebiosach
Są zazdrosne o Twój posag
O miłości cztery skrzynie
I o dobroć Twą
(ONA) Mój miły
(ON) Jak mam pytać innych kobiet
(ONA) Serce me odkryją w Tobie
(RAZEM) I choć wiedzą
Nie powiedzą
Nie odnajdę Cię
(instrumental)
(ONA) Mój sokole gromowładny
Pytaj o mnie stepów sławnych
Pytaj tych burzanów wonnych
I uwolnij mnie
(ON) Przez kurhany spopielałe
Przez chutory w ogniu całe
Snu już nie znam step odmierzam
By odnaleźć Cię
(ONA) Mój miły
(ON) Jakże pytać mam księżyca
On się kocha w Twych źrenicach
Słońce zgoni step zasłoni
Nie odnajdę Cię
(ONA) Mój miły
(ON) Jakże pytać mam Kozaka
(ONA) Co na miłość chorą zapadł
(RAZEM) On by z żalu świat podpalił
Gdyby stracił Cię
Mnie
(instrumental)
(ONA) Jakże pytać mam księżyca
(ON) On się kocha w Twych źrenicach
(RAZEM) Słońce zgoni step zasłoni
(ONA) Nie odnajdziesz mnie
(RAZEM) My wpatrzeni zasłuchani
Tak współcześni aż do granic
W ciemnym kinie po kryjomu
Ocieramy łzę

(instrumental)
Lekarstwem na zgagę
Promocją w spożywczym
Tramwajem na Pragę
Napojem odżywczym
Paczką papierosów
Pasztetem kaliskim
Prezentem od losu
Byłaś dla mnie wszystkim
Byłaś dla mnie wszystkim
Co się w życiu liczy
Teraz gdy po wszystkim
Wszystko jest już niczym
Byłaś dla mnie wszystkim
Co się w życiu liczy
Teraz gdy po wszystkim
Wszystko jest już niczym
(instrumental)
Pierwszą kawą z rana
Krynicą mądrości
Śniegiem po kolana
Obiektem zazdrości
Poezją żelazkiem
Danielem Olbrychskim
I sielskim obrazkiem
Byłaś dla mnie wszystkim
Byłaś dla mnie wszystkim
Co się w życiu liczy
Teraz gdy po wszystkim
Wszystko jest już niczym
Byłaś dla mnie wszystkim
Co się w życiu liczy
Teraz gdy po wszystkim
Wszystko jest już niczym
(instrumental)
Byłaś dla mnie wszystkim
Co się w życiu liczy
Teraz gdy po wszystkim
Wszystko jest już niczym
Byłaś dla mnie wszystkim
Co się w życiu liczy
Teraz gdy po wszystkim
Wszystko jest już niczym
Ligi Mistrzów meczem
Spacerem nad morzem
Pamiątką po diecie
Snem w technicolorze
Codzienną zachętą
Do pobudek niskich
Dziwką oraz świętą
Byłaś dla mnie wszystkim
Byłaś dla mnie wszystkim
Co się w życiu liczy
Teraz gdy po wszystkim
Wszystko jest już niczym
Byłaś dla mnie wszystkim
Co się w życiu liczy
Teraz gdy po wszystkim
Wszystko jest już niczym
Byłaś dla mnie wszystkim
Co się w życiu liczy
Teraz gdy po wszystkim
Wszystko jest już niczym

Nie mów nic proszę Cię
No bo co można rzec
W takiej chwili
Nie mów że wrócisz tu
Że odchodzisz na dni
Tylko kilka
Wyjdź ot jak gdyby nic
Jakbyś szła kupić chleb
Do sklepiku
Anno
Nie mów nic proszę Cię
Nie mów kiedyś wrócę tu
Chyba że głos drzew i ptaków
Nasze dawne noce przypomni Ci
Chyba że Twym oczom blasku
Słońce doda wtedy wróć
Gdy obdarowałaś mnie naszyjnikiem swoich rąk
Stałem się najbogatszym z ludzi
Gdy wstępowaliśmy na schody
Aby miękko Ci było iść
Kładłem pod Twoje stopy poduszki dłoni
Za poręcz miałaś moje ramiona
Mówiłaś kocham i stawało się okno prosto w słońce
Teraz krzyczę kocham
I wschodzi słońce bez promieni
Anno
Nie mów nic proszę Cię
Nie mów kiedyś wrócę tu
Dokąd Anno
Wracaj Anno
Echo Anno odpowiada mi
Powiedz Anno
Jak odnaleźć
Słowa kocham sens i treść
Dokąd Anno
Wracaj Anno
Echo Anno odpowiada mi
Powiedz Anno
Jak odnaleźć
Słowa kocham sens i treść

(instrumental)
Znów przyjdzie maj
A z majem bzy
I czekać mam
Na lepsze dni
Znów przyjdzie mi
Nosić przykrótkie sny
Do lata do lata do lata
Piechotą będę szła
Ah ah
Yeah yeah
Uh uh
Znów kupisz mi
Coś na imieniny
Hmm ja to wiem
I czuję że
Znów przyjdzie mi
Nosić przykrótkie sny
Do lata do lata do lata
Piechotą będę szła
Ah ah
Yeah yeah yeah
Ah ah ah
Przykrótkie sny nie w porę
Zbyt lekko się ubiorę
Noc długa świt w szronach
I wiosna spóźniona
I Twoje słowa zimne
Że nie ma drogi innej
Do lata do lata do lata
Tak dłuży się czas
Gdybyś tylko chciał
To byłoby to lato już
I słońce i
Szaleństwo burz
Lecz dajesz mi
Tylko przykrótkie sny
Do lata do lata do lata
Piechotą będę szła
Ah ah
Yeah yeah
Uh uh
Lecz dajesz mi
Tylko przykrótkie sny
Więc do lata do lata do lata
Piechotą będę szła
Ah ah
Yeah yeah yeah
Uh