
(instrumental)
I co ja robię tu
Uu co Ty tutaj robisz
Dwanaście ciężkich szczerozłotych koron
Moją głowę zdobi
Jest tyle różnych dróg
Uu co Ty tutaj robisz
Kolejny piękny marmurowy pomnik
Koło domu stoi
Już każdy powiedział to co wiedział
Trzy razy wysłuchał dobrze mnie
Wszyscy zgadzają się ze sobą
A będzie nadal tak jak jest
I co ja robię tu
Uu co Ty tutaj robisz
Są takie rzeczy
Że nikt nie zaprzeczy
Po co tu się głowić
Z daleka słychać szum
Uu co Ty tutaj robisz
Dla wielkich oraz osłów
By się rzucić z mostu
No i łowić
Już każdy powiedział to co wiedział
Trzy razy wysłuchał dobrze mnie
Wszyscy zgadzają się ze sobą
A będzie nadal tak jak jest
I co ja robię tu
Uu co Ty tutaj robisz
Mieć te przestrzenie na jedno skinienie
Wiele wynagrodzi
Nie trzeba tęgich głów
Uu co Ty tutaj robisz
Takie okazje bale i lokale
Chcą bym się narodził
Już każdy powiedział to co wiedział
Trzy razy wysłuchał dobrze mnie
Wszyscy zgadzają się ze sobą
A będzie nadal tak jak jest
(instrumental)
I co ja robię tu
Uu co Ty tutaj robisz
Dwanaście ciężkich szczerozłotych koron
Moją głowę zdobi
Jest tyle różnych dróg
Uu co Ty tutaj robisz
Kolejny piękny marmurowy pomnik
Koło domu stoi
Już każdy powiedział to co wiedział
Trzy razy wysłuchał dobrze mnie
Wszyscy zgadzają się ze sobą
A będzie nadal tak jak jest
I co ja robię tu
Co Ty tutaj robisz
I co ja robię tu
Co Ty tutaj robisz
(instrumental)

(instrumental)
To co dobre szybko kończy się
Wiem że to banalnie brzmi
Lecz gdy z łezką w oku
Dziś spoglądam wstecz
Tak mi żal minionych dni
Mówisz mi że musisz odejść bo
Kogoś masz z nim chcesz być
Proszę zostań ze mną jeszcze jedną noc
Bym wspomnieniem jej mógł żyć
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Jeden zmierzch
Jeden świt
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Jedną noc podaruj mi
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Jeden zmierzch
Jeden świt
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Jedną noc podaruj mi
Jeszcze wczoraj świat był tylko nasz
Piękny jak w cudownym śnie
Poszedłbym za Tobą dokąd tylko chcesz
Gdybyś wciąż kochała mnie
Dobrze wiem że już nie zmienię nic
Zwykle ból leczy czas
Proszę zostań ze mną tylko jedną noc
Ze mną bądź ostatni raz
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Jeden zmierzch
Jeden świt
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Jedną noc podaruj mi
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Jeden zmierzch
Jedeń świt
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Jedną noc podaruj mi
(instrumental)
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Jeden zmierzch
Jeden świt
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Jedną noc podaruj mi
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Jeden zmierzch
Jeden świt
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Jedną noc podaruj mi
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Jeden zmierzch
Jeden świt
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Jedną noc podaruj mi
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Jeden zmierzch
Jeden świt
Tylko jedną jedną
Jedną jedną noc
Jedną noc podaruj mi

(instrumental)
Jedziemy autostopem
Jedziemy autostopem
W ten sposób możesz bracie
Przejechać Europę
Gdzie szosy biała nić
Tam śmiało bracie wyjdź
I nie martw się co będzie potem
Autostop autostop
Wsiadaj bracie dalej hop
Rusza wóz będzie wiózł
Będzie wiózł nas dziś ten wóz
Autostop autostop
Wsiadaj bracie dalej hop
Rusza wóz będzie wiózł
Będzie wiózł nas dziś ten wóz
Jedziemy autostopem
Jedziemy autostopem
Ech udał się nam dzisiaj
Wóz ten i jego szofer
Choć deszcz zaczyna mżyć
Nam szosy biała nić
Ucieka wciąż spod kół galopem
Autostop autostop
Wsiadaj bracie dalej hop
Rusza wóz będzie wiózł
Będzie wiózł nas dziś ten wóz
Autostop autostop
Wsiadaj bracie dalej hop
Rusza wóz będzie wiózł
Będzie wiózł nas dziś ten wóz
Jedziemy autostopem
Jedziemy autostopem
Cóż dla nas znaczy pociąg
Na spółkę z samolotem
Gdzie szosy biała nić
Tam chce się bracie żyć
Czy naprzód jedziesz czy z powrotem
Autostop autostop
Wsiadaj bracie dalej hop
Rusza wóz będzie wiózł
Będzie wiózł nas dziś ten wóz
Autostop autostop
Wsiadaj bracie dalej hop
Rusza wóz będzie wiózł
Będzie wiózł nas dziś ten wóz
Autostop

(instrumental)
Na zam ku gwarno jest
Jest dużo wódki
Przy stole siedzą
Trzy krasnoludki
A przy kominku
Gdzie ogień płonie
Piękna królewna
Rozgrzewa dłonie
A przy kominku
Gdzie ogień płonie
Piękna królewna
Rozgrzewa dłonie
(instrumental)
Przy je chał do niej raz
Królewicz młody
O ustach słodkiej
Ślicznej urody
Ona sie zaraz
Zarumieniła
O takim właśnie
Po nocach śniła
Ona sie zaraz
Zarumieniła
O takim właśnie
Po nocach śniła
(instrumental)
Kró le wicz młody był
Jak gdyby ożył
Na ustach słodkich
Całusa złożył
Kiedy w miłości
Razem wypili
To długie lata
Ze sobą żyli
Kiedy w miłości
Razem wypili
To długie lata
Ze sobą żyli
(instrumental)
Na zam ku gwarno jest
Jest dużo wódki
Przy stole siedzą
Trzy krasnoludki
A przy kominku
Gdzie ogień płonie
Piękna królewna
Rozgrzewa dłonie
A przy kominku
Gdzie ogień płonie
Piękna królewna
Rozgrzewa dłonie
(instrumental)

(instrumental)
Nie płacz maleńka szkoda łez
Życie jest takie jakie jest
Mogę Ci gwiazdkę z nieba dać
Na tyle tylko dziś mnie stać
Włóż pod poduszkę swoje sny
Na lepsze niech czekają dni
Niech procentują parę lat
Będziesz bogata tak jak ja
Więc otrzyj łzy nie rozpaczaj
Dziś nawet małe dziecko wie
Pogoda jest dla bogaczy
Dla nie bogaczy są prognozy złe
Więc otrzyj łzy nie rozpaczaj
Dziś nawet małe dziecko wie
Pogoda jest dla bogaczy
Dla nie bogaczy są prognozy złe
(instrumental)
Nie płacz maleńka nie płacz nie
I do nas los uśmiechnie się
Zamku na lodzie trochę żal
Chcesz zbudujemy domek z kart
Więc otrzyj łzy nie rozpaczaj
Dziś nawet małe dziecko wie
Pogoda jest dla bogaczy
Dla nie bogaczy są prognozy złe
Więc otrzyj łzy nie rozpaczaj
Dziś nawet małe dziecko wie
Pogoda jest dla bogaczy
Dla nie bogaczy są prognozy złe
(instrumental)
Więc otrzyj łzy nie rozpaczaj
Dziś nawet małe dziecko wie
Pogoda jest dla bogaczy
Dla nie bogaczy są prognozy złe

(instrumental)
Jestem małym człowiekiem
Trzeci rok jestem z nią
Trzeci rok się kochamy
Chcę by było ich sto
Ona jest mi słoneczkiem
Pięknym kwiatem wśród pól
Gwiazdą dzisiejszej nocy
Dziś znów
Dotykam swojej gwiazdy
Trzymamy swoje dłonie
Ja nie zapomnę o niej
Będziemy razem tu
Dotykam swojej gwiazdy
Obejmę ją w ramienie
Będziemy blisko siebie
Sprzyjając sercom dwóm
(instrumental)
Kiedyś byłem samotny
Nie wiedziałem w co grać
Jedna gwiazdka na niebie
Była ze mną od lat
Była dla mnie wytchnieniem
Mą receptą na stres
Gwiazdą ogromnej mocy
Dziś też
Dotykam swojej gwiazdy
Trzymamy swoje dłonie
Ja nie zapomnę o niej
Będziemy razem tu
Dotykam swojej gwiazdy
Obejmę ją w ramienie
Będziemy blisko siebie
Sprzyjając sercom dwóm
(instrumental)
Dotykam swojej gwiazdy
Trzymamy swoje dłonie
Ja nie zapomnę o niej
Będziemy razem tu
Dotykam swojej gwiazdy
Obejmę ją w ramienie
Będziemy blisko siebie
Sprzyjając sercom dwóm

(instrumental)
Jestem małym człowiekiem
Trzeci rok jestem z nią
Trzeci rok się kochamy
Chcę by było ich sto
Ona jest mi słoneczkiem
Pięknym kwiatem wśród pól
Gwiazdą dzisiejszej nocy
Dziś znów
Dotykam swojej gwiazdy
Trzymamy swoje dłonie
Ja nie zapomnę o niej
Będziemy razem tu
Dotykam swojej gwiazdy
Obejmę ją w ramienie
Będziemy blisko siebie
Sprzyjając sercom dwóm
(instrumental)
Kiedyś byłem samotny
Nie wiedziałem w co grać
Jedna gwiazdka na niebie
Była ze mną od lat
Była dla mnie wytchnieniem
Mą receptą na stres
Gwiazdą ogromnej mocy
Dziś też
Dotykam swojej gwiazdy
Trzymamy swoje dłonie
Ja nie zapomnę o niej
Będziemy razem tu
Dotykam swojej gwiazdy
Obejmę ją w ramienie
Będziemy blisko siebie
Sprzyjając sercom dwóm
(instrumental)
Dotykam swojej gwiazdy
Trzymamy swoje dłonie
Ja nie zapomnę o niej
Będziemy razem tu
Dotykam swojej gwiazdy
Obejmę ją w ramienie
Będziemy blisko siebie
Sprzyjając sercom dwóm
Dotykam swojej gwiazdy
Trzymamy swoje dłonie
Ja nie zapomnę o niej
Będziemy razem tu
Dotykam swojej gwiazdy
Obejmę ją w ramienie
Będziemy blisko siebie
Sprzyjając sercom dwóm

(instrumental)
Nadchodzi wieczór
Wchodzę do pokoju
Załączam radio
I słucham w spokoju
Spiker coś mówi
A ja tak ukradkiem
Przez okno patrzę
Na ładną sąsiadkę
Dzwoni telefon
Podnoszę słuchawkę
Halo człowieku
Zapraszam na kawkę
No fajnie jednak
Jestem zaskoczony
Przez świetną laskę
Jestem zaproszony
To następna laska
Następna dziewczyna
Gdy się jedna kończy
Z drugą się zaczyna
To następna laska
Następna dziewczyna
Gdy się jedna kończy
Z drugą się zaczyna
(instrumental)
Minął czas jakiś
Od tego spotkania
Nowa impreza
Drinki narzekania
Głowa mi pęka
Biegnę w zapomnienie
Tylko z kobietą
Czuję rozluźnienie
Zgarnąłem laskę
Bryką do mej chaty
Tu się zaczęło
Od zwykłej herbaty
Ty mały trunek
I szept kochanie
I już wiedziałem
Co się zaraz stanie
To następna laska
Następna dziewczyna
Gdy się jedna kończy
Z drugą się zaczyna
To następna laska
Następna dziewczyna
Gdy się jedna kończy
Z drugą się zaczyna
To następna laska
Następna dziewczyna
Gdy się jedna kończy
Z drugą się zaczyna
To następna laska
Następna dziewczyna
Gdy się jedna kończy
Z drugą się zaczyna
To następna laska
To następna laska
To następna laska
To następna laska
(instrumental)
To następna laska
Następna dziewczyna
Gdy się jedna kończy
Z drugą się zaczyna
To następna laska
Następna dziewczyna
Gdy się jedna kończy
Z drugą się zaczyna
To następna laska
Następna dziewczyna
Gdy się jedna kończy
Z drugą się zaczyna
To następna laska
Następna dziewczyna
Gdy się jedna kończy
Z drugą się zaczyna
(instrumental)

(instrumental)
Gdy jesteś sam
I ciężko Ci jest
Pomyśl że jestem też
Kobieto nie tak
Tej wojny mam dość
Ogłośmy rozejm dziś
Potrzebujemy się
To proste jest
To nie jest żaden wstyd
I przyznać się
Każdy dziś chce
Mocno przytulić się
Ja wiem to znam
Płakałem nie raz
Bo różne stany mam
To dym to alk
I tysiące ciał
Które bym bardzo chciał
Nie możesz mieć wszystkiego
Błądzimy kolego
To nie jest żaden wstyd
Jak deszcz jak wiatr
Jak drzewo jak ptak
Miłość ma trudny smak
Widziałem na ulicy dziś
W oczach nienawiść ludzkie łzy
Więcej uczucia trzeba
Aha aha
Tak trzeba nam
Jutro otworzę oczy też
Spokojnie powiem nie martw się
Więcej miłości trzeba
Aha aha
Tak trzeba nam
To racja jest
Ja zgadzam z tym się
Dobrze rozumiem że
Tysiące lat
Stary nasz świat
Za dużo nosi kłamstw
Chcesz być lekarzem dusz
Zacznijmy już
Kurację wszystkich serc
Niech słowa te
Rozniosą dziś się
Miłość ma wielki sens
(instrumental)
Widziałem na ulicy dziś
W oczach nienawiść ludzkie łzy
Więcej uczucia trzeba
Aha aha
Tak trzeba nam
Jutro otworzę oczy też
Spokojnie powiem nie martw się
Więcej miłości trzeba
Aha aha
Tak trzeba nam
Gdy jesteś sam
I ciężko Ci jest
Pomyśl że jestem też
Kobieto nie tak
Tej wojny mam dość
Ogłośmy rozejm dziś
Chcesz być lekarzem dusz
Więc zacznijmy już
Kurację wszystkich serc
Niech słowa te
Rozniosą dziś się
Miłość ma wielki sens
Niech słowa te
Rozniosą dziś się
Miłość ma wielki sens
Niech słowa te
Rozniosą dziś się
Miłość ma wielki sens
(instrumental)

(instrumental)
Tylko spojrzeć się w krąg
Tyle pól tyle łąk
Na słoneczku się mieni i lśni
Aż porywa i rwie
Takie piękne są wsie
Lecz piękniejsze są
Bardziej od tych wsi
Kochane baby
Ach te baby
Człek by je łyżkami jadł
Bul bul bul bul
Tęgi chłop co lekko w ręku łamie sztaby
Względem baby jest tak
Jak dziecko całkiem słaby
Baby ach te baby
Czym by bez nich był ten świat
Co tu łgać co tu kryć
Spróbuj bez baby żyć
Gdy Ci uda się taka sztuka
Toś jest chwat
Kochane baby ach te baby
Człek by je łyżkami jadł
Tęgi chłop co lekko w ręku łamie sztaby
Względem baby jest tak
Jak dziecko całkiem słaby
Baby ach te baby
Czym by bez nich był ten świat
Co tu łgać co tu kryć
Spróbuj bez baby żyć
Gdy Ci uda się taka sztuka
Toś jest chwat
(instrumental)
Gdy wszystkiego masz dość
Kiedy bierze Cię złość
A na duszy Ci smutno i źle
Kiedyś chmurny i zły
Kiedy w oczach masz łzy
Jedno tylko rozwieje troski Twe
Kochane baby
Ach te baby
Człek by je łyżkami jadł
Tęgi chłop co lekko w ręku łamie sztaby
Względem baby jest tak
Jak dziecko całkiem słaby
Baby ach te baby
Czym by bez nich był ten świat
Co tu łgać co tu kryć
Spróbuj bez baby żyć
Gdy Ci uda się taka sztuka
Toś jest chwat
Kochane baby ach te baby
Człek by je łyżkami jadł
Tęgi chłop co lekko w ręku łamie sztaby
Względem baby jest tak
Jak dziecko całkiem słaby
Baby ach te baby
Czym by bez nich był ten świat
Co tu łgać co tu kryć
Spróbuj bez baby żyć
Gdy Ci uda się taka sztuka
Toś jest chwat
Ram dam badam param bamdam
Ram dam badam tadam
(instrumental)
Co tu grać co tu kryć
Spróbuj bez baby żyć
Gdy Ci uda się taka sztuka
Toś jest chwat
Baby baby
Baby baby
Baby baby
Baby baby
Baby baby
Baby baby
Baby baby
(instrumental)
Baby mhm
Baby mhm
Baby
Baby baby
Baby baby
Baby baby
Bul bul bul bul
(instrumental)

Gdy jesteś sam
I ciężko Ci jest
Pomyśl że jestem też
Kobieto nie tak
Tej wojny mam dość
Ogłośmy rozejm dziś
Potrzebujemy się
To proste jest
To nie jest żaden wstyd
I przyznać się
Każdy dziś chce
Mocno przytulić się
Ja wiem to znam
Płakałem nie raz
Bo różne stany mam
To dym to alk
I tysiące ciał
Które bym bardzo chciał
Nie możesz mieć wszystkiego
Błądzimy kolego
To nie jest żaden wstyd
Jak deszcz jak wiatr
Jak drzewo jak ptak
Miłość ma trudny smak
Widziałem na ulicy dziś
W oczach nienawiść ludzkie łzy
Więcej uczucia trzeba
Aha aha
Tak trzeba nam
Jutro otworzę oczy też
Spokojnie powiem nie martw się
Więcej miłości trzeba
Aha aha
Tak trzeba nam
To racja jest
Ja zgadzam z tym się
Dobrze rozumiem że
Tysiące lat
Stary nasz świat
Za dużo nosi kłamstw
Chcesz być lekarzem dusz
Zacznijmy już
Kurację wszystkich serc
Niech słowa te
Rozniosą dziś się
Miłość ma wielki sens
(instrumental)
Widziałem na ulicy dziś
W oczach nienawiść ludzkie łzy
Więcej uczucia trzeba
Aha aha
Tak trzeba nam
Jutro otworzę oczy też
Spokojnie powiem nie martw się
Więcej miłości trzeba
Aha aha
Tak trzeba nam
Gdy jesteś sam
I ciężko Ci jest
Pomyśl że jestem też
Kobieto nie tak
Tej wojny mam dość
Ogłośmy rozejm dziś
Chcesz być lekarzem dusz
Więc zacznijmy już
Kurację wszystkich serc
Niech słowa te
Rozniosą dziś się
Miłość ma wielki sens
Niech słowa te
Rozniosą dziś się
Miłość ma wielki sens
Niech słowa te
Rozniosą dziś się
Miłość ma wielki sens

(instrumental)
Tak wiele miłości masz w sobie
Więc miłość swoją jej daj
Nigdy nie mów o niej źle
Zawsze wspieraj przy niej bądź
I powtarzaj wciąż
Wciąż że kochasz ją
Nie zawsze będzie tak pięknie
Przyjdą chwile zwątpienia i łzy
Wtedy mocniej przy niej trwaj
Swą miłością wspieraj ją
I powtarzaj wciąż
Wciąż że kochasz ją
Miłość niech będzie wciąż z wami
Nie pozwólcie nigdy odejść jej
Niech was miłość przez życie prowadzi
Zaufajcie miłości tej
I kochajcie się
I kochajcie się
Tak wiele miłości masz w sobie
Więc miłość swoją mu daj
Nigdy nie mów o nim źle
Zawsze wspieraj przy nim bądź
I powtarzaj wciąż
Wciąż że kochasz go
Nie zawsze będzie tak pięknie
Przyjdą chwile zwątpienia i łzy
Wtedy mocniej przy nim trwaj
Swą miłością wspieraj go
I powtarzaj wciąż
Wciąż że kochasz go
Miłość niech będzie wciąż z wami
Nie pozwólcie nigdy odejść jej
Niech was miłość przez życie prowadzi
Zaufajcie miłości tej
I kochajcie się
I kochajcie się
Miłość niech będzie wciąż z wami
Nie pozwólcie nigdy odejść jej
Niech was miłość przez życie prowadzi
Zaufajcie miłości tej
I kochajcie się
I kochajcie się
(instrumental)
Miłość niech będzie wciąż z wami
Nie pozwólcie nigdy odejść jej
Niech was miłość przez życie prowadzi
Zaufajcie miłości tej
I kochajcie się
I kochajcie się
Miłość niech będzie wciąż z wami
Nie pozwólcie nigdy odejść jej
Niech was miłość przez życie prowadzi
Zaufajcie miłości tej
I kochajcie się
I kochajcie się
Miłujcie się

(instrumental)
Wstaję o poranku
Patrzę a na ganku
Wszystko tonie w strugach łez
Pomyślałem sobie
Ja to samo zrobię
Rozmarzyłem się jak deszcz
Wyszłem na ulicę
Z nudów prawię krzyczę
Sam już nie wiem czego chcę
Nagle ktos podchodzi
W samym środku Łodzi
I bezczelnie pyta mnie
Czy będzie Ci ze mną dobrze
Czy będzie Ci ze mną źle
Czy będzie Ci ze mną
Lepiej lub gorzej
Może spróbować chcesz
Czy będzie Ci ze mną dobrze
Czy będzie Ci ze mną źle
Czy będzie Ci ze mną
Lepiej lub gorzej
Sama przekonasz się
(instrumental)
Nie wiem chyba śniłem
Ale się zgodziłem
Od tej pory minął rok
Chociaż rok się znamy
Nadal się kochamy
Myślę o niej w dzień i w noc
Nie ma na co czekać
Szkoda czas ucieka
Trzeba zrobić pierwszy krok
Jak Ci wpadł do oka
Jakiś fajny chlopak
Podejdź zapytaj go
Czy będzie Ci ze mną dobrze
Czy będzie Ci ze mną źle
Czy będzie Ci ze mną
Lepiej lub gorzej
Może spróbować chcesz
Czy będzie Ci ze mną dobrze
Czy będzie Ci ze mną źle
Czy będzie Ci ze mną
Lepiej lub gorzej
Sama przekonasz się
(instrumental)
Czy będzie Ci ze mną dobrze
Czy będzie Ci ze mną źle
Czy będzie Ci ze mną
Lepiej lub gorzej
Może spróbować chcesz
Czy będzie Ci ze mną dobrze
Czy będzie Ci ze mną źle
Czy będzie Ci ze mną
Lepiej lub gorzej
Sama przekonasz się
(instrumental)

Daj mi jedno czułe słowo
Polecimy dziś wysoko
Nasze ciała niech zapłoną
Niech płonie cały świat
Daj mi jedno czułe słowo
A zawsze będę z Tobą
Dwa serca znów na nowo
Odnajdą wspólny świat
Czekałem tyle lat
Na Ciebie moja miła
Ten wieczór będzie nasz
Niech liczy się ta chwila
Ta chwila nie wróci nigdy
I choć mówiłem nie
Choć mówiłem więcej nie
Ciebie widzę Ciebie chcę
Daj mi jedno czułe słowo
Polecimy dziś wysoko
Nasze ciała niech zapłoną
Niech płonie cały świat
Daj mi jedno czułe słowo
A zawsze będę z Tobą
Dwa serca znów na nowo
Odnajdą wspólny świat
Czekałem tyle lat
Na to co się wydarzy
Dziś widzę Twoją twarz
Tak piękną że aż strach
Więc nie przestawaj marzyć
I chociaż było źle
To my nie poddamy się
Z każdym dniem Ciebie chcę
Daj mi jedno czułe słowo
Polecimy dziś wysoko
Nasze ciała niech zapłoną
Niech płonie cały świat
Daj mi jedno czułe słowo
A zawsze będę z Tobą
Dwa serca znów na nowo
Odnajdą wspólny świat
(instrumental)
Daj mi jedno czułe słowo
Polecimy dziś wysoko
Nasze ciała niech zapłoną
Niech płonie cały świat
Daj mi jedno czułe słowo
A zawsze będę z Tobą
Dwa serca znów na nowo
Odnajdą wspólny świat

Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu
(instrumental)
Cały świat już pokrył ciemny zmierzch
I nastała wszędzie
Bardzo gęsta mgła
Przygnębiona zawiedziona
Leśną drogą jakaś
Dziwna postać szła
Bo on powiedział jej
Że już nie kocha nie
Powiedział jej
Nie kocham Cię
Wyjdź i zostaw mnie
Niech spokój mam
Chcę być sam
Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu
Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu
(instrumental)
Kiedy już odeszłaś w inny świat
Zrozumiałem wtedy
Jak mi Ciebie brak
Wciąż patrzyłem w ciemną odchłań tą
W myślach malowałem
Zwiewną postać Twą
I marzyłem że ujrzę kiedyś znów
Blask cudnych oczu ciała ruch
I mówiłem Ci wtedy proszę wróć
Proszę wróć
Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu
Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu
(instrumental)
Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu
Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu

Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu
(instrumental)
Cały świat już pokrył ciemny zmierzch
I nastała wszędzie
Bardzo gęsta mgła
Przygnębiona zawiedziona
Leśną drogą jakaś
Dziwna postać szła
Bo on powiedział jej
Że już nie kocha nie
Powiedział jej
Nie kocham Cię
Wyjdź i zostaw mnie
Niech spokój mam
Chcę być sam
Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu
Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu
(instrumental)
Kiedy już odeszłaś w inny świat
Zrozumiałem wtedy
Jak mi Ciebie brak
Wciąż patrzyłem w ciemną odchłań tą
W myślach malowałem
Zwiewną postać Twą
I marzyłem że ujrzę kiedyś znów
Blask cudnych oczu ciała ruch
I mówiłem Ci wtedy proszę wróć
Proszę wróć
Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu
Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu
(instrumental)
Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu
Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu

(instrumental)
Miałem kiedyś wielki dom
Piękny ogród otaczał go
Gdzie co noc słychać było
Pawia krzyk
Jak zapowiedź losu
Kiedy rankiem znajdowałem tam
Złote jajo
Wielkie złote jajo
Nie wiem sam
Skąd wziął się tam
Nigdy przedtem o tym nie
Nie myślałem
Bo i po co
Kiedy miałem
Wielki kopiec złotych jaj
I przyjaciół wielu
Otaczało mnie
Nie byłem sam
O nie
Nie byłem sam
Pewnej nocy prysnął czar
Ptak nie znosił już
Złotych jaj
Trefne karty rozdał los
Więc przegrałem partię z nim
A życie toczyło się dalej
A życie toczyło się dalej
A życie toczyło się dalej
(instrumental)
Ładnych kilka długich lat
Minęło od tej nocy
Której nigdy nie
Nie zapomnę mu
Której nigdy nie
Nie zapomnę mu
Siedzę teraz sam w ogrodzie
Wśród umarłych kwiatów
Nikt już nie
Nikt już nie odwiedza mnie
Nikt już nie
Nikt już nie odzwiedza mnie
Czasem tylko przyjdzie on
Czasem tylko przyjdzie on piękny
Czasem tylko przyjdzie on
Piękny dumny
Jak to paw
Jak to zwykle paw
(instrumental)

(instrumental)
Stoisz na wietrze
Łopocząc jak flaga w święta czas
Słaby jak światło
Latarki na stacji Kres
Byłeś do wczoraj tak twardy
Jak hartowana stal
Z pianą na ustach
Śpiewałeś swą własną pieśń
Linia życia dziś
(gubi trop)
Ślad zatarty ślad
Komu bije dzwon
(głuchy dzwon)
Czas niewielkich strat
(instrumental)
W izbie wytrzeźwień
Próbujesz wywabić stado plam
Które obsiadły Ci serce
Sam nie wiesz jak
Maska makijaż
Pomogą ocalić byłą twarz
Pies liże rękę
Którą go karmi pan
Linia życia dziś
(gubi trop)
Ślad zatarty ślad
Komu bije dzwon
(głuchy dzwon)
Czas niewielkich strat
(instrumental)
Linia życia dziś
(gubi trop)
Ślad zatarty ślad
Komu bije dzwon
(głuchy dzwon)
Czas niewielkich strat
Linia życia
Linia życia
Ooooo
Ooooo
Ooooo
Ooooo
(instrumental)

(instrumental)
(ONA) Mój sokole chmurnooki
Pytaj o mnie gór wysokich
Pytaj o mnie lasów mądrych
I uwolnij mnie
Mój sokole mój przejrzysty
Pytaj o mnie nurtów bystrych
Pytaj o mnie kwiatów polnych
I uwolnij mnie
Mój miły
(ON) Jak mam pytać gwiazd w niebiosach
Są zazdrosne o Twój posag
O miłości cztery skrzynie
I o dobroć Twą
(ONA) Mój miły
(ON) Jak mam pytać innych kobiet
(ONA) Serce me odkryją w Tobie
(RAZEM) I choć wiedzą
Nie powiedzą
Nie odnajdę Cię
(instrumental)
(ONA) Mój sokole gromowładny
Pytaj o mnie stepów sławnych
Pytaj tych burzanów wonnych
I uwolnij mnie
(ON) Przez kurhany spopielałe
Przez chutory w ogniu całe
Snu już nie znam step odmierzam
By odnaleźć Cię
(ONA) Mój miły
(ON) Jakże pytać mam księżyca
On się kocha w Twych źrenicach
Słońce zgoni step zasłoni
Nie odnajdę Cię
(ONA) Mój miły
(ON) Jakże pytać mam Kozaka
(ONA) Co na miłość chorą zapadł
(RAZEM) On by z żalu świat podpalił
Gdyby stracił Cię
Mnie
(instrumental)
(ONA) Jakże pytać mam księżyca
(ON) On się kocha w Twych źrenicach
(RAZEM) Słońce zgoni step zasłoni
(ONA) Nie odnajdziesz mnie
(RAZEM) My wpatrzeni zasłuchani
Tak współcześni aż do granic
W ciemnym kinie po kryjomu
Ocieramy łzę

(instrumental)
Każdy o tym dobrze wie
Że samemu w życiu źle
Kochać chce i kochanym być
Bo żyje się raz
Miłość to jest dziwny stan
Że choć rani leczy zaś
I bez niej żal każdego dnia
Bo żyje się raz
Żyje się raz
Spróbuj więc sam
Jak najlepiej wykorzystać swój czas
A więc kochaj ile się da
Bo żyje się raz
Żyje się raz
Spróbuj więc sam
Jak najlepiej wykorzystać swój czas
A więc kochaj ile się da
Bo żyje się raz
(instrumental)
I Ty o tym dobrze wiesz
Gdy nie kochasz jest Ci źle
To jest prawda stara jak świat
Bo żyje się raz
Marzysz sobie kogoś kto
Będzie z Tobą w dzień i noc
Wtedy ktoś odmieni Twój los
Bo żyje się raz
Żyje się raz
Spróbuj więc sam
Jak najlepiej wykorzystać swój czas
A więc kochaj ile się da
Bo żyje się raz
Żyje się raz
Spróbuj więc sam
Jak najlepiej wykorzystać swój czas
A więc kochaj ile się da
Bo żyje się raz
(instrumental)
Miłość każda jest jak lek
Na kłopoty i zmartwienie
Póki czas poznaj jej smak
Bo żyje się raz
Żyje się raz
Spróbuj więc sam
Jak najlepiej wykorzystać swój czas
A więc kochaj ile się da
Bo żyje się raz
Żyje się raz
Spróbuj więc sam
Jak najlepiej wykorzystać swój czas
A więc kochaj ile się da
Bo żyje się raz
Żyje się raz
Spróbuj więc sam
Jak najlepiej wykorzystać swój czas
A więc kochaj ile się da
Bo żyje się raz
Żyje się raz
Spróbuj więc sam
Jak najlepiej wykorzystać swój czas
A więc kochaj ile się da
Bo żyje się raz
(instrumental)

(instrumental)
To było lato
Kiedy po mieście moim
Cabrio się bujałem
Cię ujrzałem
Obcisła bluzka
Krótkie mini i ten biust
Na Twym punkcie
Oszalałem
Od dziś od dziś
Od dzisiaj w moich myślach Ty
Tylko Ty
O Tobie marzę
To co mam w spodniach
Tobie pokaże
O Tobie Skarbie
Wszyscy mówią w mieście
Pokazać mogę
Ci co umiem jeszcze
Już taki jestem
Aż głowa boli
Szukam kobiety
Która mnie zadowoli
Bo jak na razie
To ja mam pecha
Której nie spotkam
Płaska jak decha
(instrumental)
Zaczynam bajer
Rzucam teksta cześć Malutka
Tomas jestem
Coś Ci powiem
Zdradź mi rozmiar
Swego biustu bo jak nie
To sam się dowiem
Sam się dowiem
Od dziś od dziś
Od dzisiaj w moich myślach Ty
Tylko Ty
O Tobie marzę
To co mam w spodniach
Tobie pokaże
O Tobie Skarbie
Wszyscy mówią w mieście
Pokazać mogę
Ci co umiem jeszcze
Już taki jestem
Aż głowa boli
Szukam kobiety
Która mnie zadowoli
Bo jak na razie
To ja mam pecha
Której nie spotkam
Płaska jak decha
(instrumental)
Od dzisiaj w moich myślach Ty
Tylko Ty
O Tobie marzę
To co mam w spodniach
Tobie pokaże
O Tobie Skarbie
Wszyscy mówią w mieście
Pokazać mogę
Ci co umiem jeszcze
Już taki jestem
Aż głowa boli
Szukam kobiety
Która mnie zadowoli
Bo jak na razie
To ja mam pecha
Której nie spotkam
Płaska jak decha

(instrumental)
Poprzez morza i przez oceany
Płynie statek wśród spienionych fal
A na statku chłopak zakochany
Zakochany w morzu tyle lat
(instrumental)
Nad okrętem biała mewa leci
Nad pokładem gdzieś się zerwał wiatr
A nad statkiem czarne chmury wiszą
A marynarz swą melodię gra
Biała mewo leć daleko stąd
Leć daleko na ojczyzny ląd
Poleć powiedz że marynarz chwat
Morze kocha od dziecinnych lat
Biała mewo leć daleko stąd
Leć daleko na ojczyzny ląd
Poleć powiedz że marynarz chwat
Morze kocha od dziecinnych lat
(instrumental)
Na ojczystej ziemi piosnka padła
Biała mewa też upadła w piach
I o marynarzu opowiada
Co na morzu przeżył tyle lat
Biała mewo leć daleko stąd
Leć daleko na ojczyzny ląd
Poleć powiedz że marynarz chwat
Morze kocha od dziecinnych lat
Biała mewo leć daleko stąd
Leć daleko na ojczyzny ląd
Poleć powiedz że marynarz chwat
Morze kocha od dziecinnych lat

(instrumental)
Lekarstwem na zgagę
Promocją w spożywczym
Tramwajem na Pragę
Napojem odżywczym
Paczką papierosów
Pasztetem kaliskim
Prezentem od losu
Byłaś dla mnie wszystkim
Byłaś dla mnie wszystkim
Co się w życiu liczy
Teraz gdy po wszystkim
Wszystko jest już niczym
Byłaś dla mnie wszystkim
Co się w życiu liczy
Teraz gdy po wszystkim
Wszystko jest już niczym
(instrumental)
Pierwszą kawą z rana
Krynicą mądrości
Śniegiem po kolana
Obiektem zazdrości
Poezją żelazkiem
Danielem Olbrychskim
I sielskim obrazkiem
Byłaś dla mnie wszystkim
Byłaś dla mnie wszystkim
Co się w życiu liczy
Teraz gdy po wszystkim
Wszystko jest już niczym
Byłaś dla mnie wszystkim
Co się w życiu liczy
Teraz gdy po wszystkim
Wszystko jest już niczym
(instrumental)
Byłaś dla mnie wszystkim
Co się w życiu liczy
Teraz gdy po wszystkim
Wszystko jest już niczym
Byłaś dla mnie wszystkim
Co się w życiu liczy
Teraz gdy po wszystkim
Wszystko jest już niczym
Ligi Mistrzów meczem
Spacerem nad morzem
Pamiątką po diecie
Snem w technicolorze
Codzienną zachętą
Do pobudek niskich
Dziwką oraz świętą
Byłaś dla mnie wszystkim
Byłaś dla mnie wszystkim
Co się w życiu liczy
Teraz gdy po wszystkim
Wszystko jest już niczym
Byłaś dla mnie wszystkim
Co się w życiu liczy
Teraz gdy po wszystkim
Wszystko jest już niczym
Byłaś dla mnie wszystkim
Co się w życiu liczy
Teraz gdy po wszystkim
Wszystko jest już niczym

(instrumental)
Chodzę sobie ulicami
Czy Cię spotkam nie wiem
Do szaleństwa zakochany
Szukam szukam Ciebie
Moja miłość jest gorąca
Może ogrzać może sparzyć
Taka miłość jak dwa słońca
Tylko raz się może zdarzyć
A ja kocham ja kocham się w Tobie
Moja miłość gorąca jak ogień
Lecz nie igra się z ogniem kochanie
Bo z miłości tylko popiół zostanie
A ja kocham ja kocham się w Tobie
Moja miłość gorąca jak ogień
Lecz nie igra się z ogniem kochanie
Bo z miłości tylko popiół zostanie
(instrumental)
Moja miłość ogniem płonie
Ja chcę spojrzeć w Twoje oczy
Musnąć lekko Twoje dłonie
I Cię ogrzać każdej nocy
Ty to wiesz i ja to wiem
Nie potrafię żyć bez Ciebie
Z Tobą noc i z Tobą dzień
Jak wakacje w siódmym niebie
A ja kocham ja kocham się w Tobie
Moja miłość gorąca jak ogień
Lecz nie igra się z ogniem kochanie
Bo z miłości tylko popiół zostanie
A ja kocham ja kocham się w Tobie
Moja miłość gorąca jak ogień
Lecz nie igra się z ogniem kochanie
Bo z miłości tylko popiół zostanie
A ja kocham ja kocham się w Tobie
Moja miłość gorąca jak ogień
Lecz nie igra się z ogniem kochanie
Bo z miłości tylko popiół zostanie
A ja kocham ja kocham się w Tobie
Moja miłość gorąca jak ogień
Lecz nie igra się z ogniem kochanie
Bo z miłości tylko popiół zostanie
(instrumental)

(instrumental)
Poszła Karolinka do Gogolina
Poszła Karolinka do Gogolina
A Karliczek za nią
Jak za wielką panią
Z flaszeczką wina
A Karliczek za nią
Jak za wielką panią
Z flaszeczką wina
Wróć się Karolinko bo jadą goście
Wróć się Karolinko bo jadą goście
Już ja się nie wrócę
Już ja się nie wrócę
Bom już na moście
Już ja się nie wrócę
Już ja się nie wrócę
Bom już na moście
(instrumental)
Sprzedała pierścienie i zausznice
Sprzedała pierścienie i zausznice
Kupiła se folwark
Kupiła se folwark
I kamienicę
Kupiła se folwark
Kupiła se folwark
I kamienicę
Pod tą kamienicą kary koń stoi
Pod tą kamienicą kary koń stoi
Już się Karolinka
Już się Karolinka
Do ślubu stroi
Już się Karolinka
Już się Karolinka
Do ślubu stroi
(instrumental)