
(instrumental)
Czy to tak tęskny dźwięk
Aż serce skacze
Czy tylko struna tak
Pęknięta płacze
Ile prawdy jest w piosence
Gdy się śpiewać chce
Nigdy mnie nie pytaj więcej nie
Nie czując dni godzin i lat
Nie licząc zysków ani strat
Okrążamy opływamy wokół świat
A jeśli drugi widać brzeg
Muzyka to najlepszy lek
Ona jest jak w długiej trasie
Piąty bieg
(instrumental)
Pogasną światła
Nim się czegoś dowiesz
W trzech zwrotkach życia
Nigdy nie opowiesz
Z tej czy z tamtej strony sceny
Rezygnacji gest
Jednakowo mało wiemy
Czym ta podróż jest
Nie czując dni godzin i lat
Nie licząc zysków ani strat
Okrążamy opływamy wokół świat
A jeśli drugi widać brzeg
Muzyka to najlepszy lek
Ona jest jak w długiej trasie
Piąty bieg
(instrumental)
Ile prawdy jest w piosence
Gdy się śpiewać chce
Nigdy mnie nie pytaj więcej nie
Nie czując dni godzin i lat
Nie licząc zysków ani strat
Okrążamy opływamy wokół świat
A jeśli drugi widać brzeg
Muzyka to najlepszy lek
Ona jest jak w długiej trasie
Piąty bieg

(instrumental)
Kiedy dzień za nocą goni
My szukamy własnych dłoni
Aby znaleźć szczęście własne
I na teraz i na zawsze
(instrumental)
Ech dziewczyny dziewczyny
Piękno coraz piękniejsze
Ubieramy was co dzień
W muzykę i w wiersze
Dla was lustra pogody
Chmury niebem idące
Najpiękniejsze ogrody
Zapach siana na łące
Kiedy dzień za nocą goni
My szukamy własnych dłoni
Aby znaleźć szczęście własne
I na teraz i na zawsze
Kiedy dzień za nocą goni
My szukamy własnych dłoni
Aby znaleźć szczęście własne
I na teraz i na zawsze
(instrumental)
Ech dziewczyny dziewczyny
Z krzykiem ptaków nad głową
Wasze myśli spojrzenia
Zabieracie ze sobą
Dla was wiosny zielone
Purpurowe jesienie
I ten strumyk co płynie
Różą słońca na niebie
Kiedy dzień za nocą goni
My szukamy własnych dłoni
Aby znaleźć szczęście własne
I na teraz i na zawsze
Kiedy dzień za nocą goni
My szukamy własnych dłoni
Aby znaleźć szczęście własne
I na teraz i na zawsze
(instrumental)

(instrumental)
Od tylu dni
Nie widziałem Cię
Zostały mi
Smutne listy Twe
W których piszesz mi
Jak Ci bardzo źle
Jak chciałabyś
Znowu ujrzeć mnie
Moja mała blondyneczko
Czy Ty o tym wiesz
Tyle razy Cię spotykam
W każdym moim śnie
Moja mała blondyneczko
Czy Ty o tym wiesz
Tyle razy Cię spotykam
W każdym moim śnie
Lecz uwierz mi
Przyjdzie taki czas
Że wiosna wnet
Znów połączy nas
I spotkamy się
Nagle u stóg gór
By razem iść
Szukać własnych dróg
Moja mała blondyneczko
Czy Ty o tym wiesz
Tyle razy Cię spotykam
W każdym moim śnie
Moja mała blondyneczko
Czy Ty o tym wiesz
Tyle razy Cię spotykam
W każdym moim śnie
(instrumental)
Moja mała blondyneczko
Czy Ty o tym wiesz
Tyle razy Cię spotykam
W każdym moim śnie
Moja mała blondyneczko
Czy Ty o tym wiesz
Tyle razy Cię spotykam
W każdym moim śnie
(instrumental)

(instrumental)
Nie mów ze smutną miną
Że za krótki jest mój list
Nie mów że dni przeminą
Nie rozumiem dziś już nic
Nie mów mi że tęsknota
Jest jak stary dobry film
Jak serce w którym tkwi
Miłości klucz
Białe obłoki na niebie
Rozpływają się wśród skał
I tylko dla mnie dla Ciebie
Odpływają w siną dal
Białe obłoki na niebie
Rozpływają się wśród skał
Odliczają szare dni
Odpływają w siną dal
(instrumental)
To nie jest tak jak było
Nie powrócisz do mnie już
Wszystko się dziś skończyło
Twoje listy pokrył kurz
Uśmiechnij się kochany
Ty dziś dobrze o tym wiesz
Ty zrozumiesz myśli moje
Jeśli bardzo tego chesz
Białe obłoki na niebie
Rozpływają się wśród skał
I tylko dla mnie dla Ciebie
Odpływają w siną dal
Białe obłoki na niebie
Rozpływają się wśród skał
Odliczają szare dni
Odpływają w siną dal
(instrumental)
Białe obłoki na niebie
Rozpływają się wśród skał
I tylko dla mnie dla Ciebie
Odpływają w siną dal
Białe obłoki na niebie
Rozpływają się wśród skał
Odliczają szare dni
Odpływają w siną dal
(instrumental)

(instrumental)
Tej dziewczynie która czyta list wyblakły
Tej kobiecie która milczy cały dzień
Tej co stawia w noc bezsenną złe pasjanse
I ozdabia nadziejami ciemną sień
Niech się niebo nie kojarzy tylko z deszczem
Niech się rzeka nie kojarzy z rzeką łez
Są na świecie dobre okna w dobrym mieście
I ta wiara że w człowieku człowiek jest
Nie jesteś sama
Nie jesteś sama
Uwierz w siebie
Uwierz w ludzi
Uwierz w nas
Nie jesteś sama
Nie jesteś sama
Są gdzieś okna które płoną cały czas
Tej dziewczynie która topi w czarnej kawie
Te tęsknoty których miała pełen skład
Tej kobiecie która pali bardzo dużo
I w szufladzie przechowuje biały kwiat
Niech się miłość nie kojarzy z pożegnaniem
Niech pogoda opromieni każdą myśl
I niech przyśni się ktoś miły i czekany
Kto nadaje mleczną drogą taki list
Nie jesteś sama
Nie jesteś sama
Uwierz w siebie
Uwierz w ludzi
Uwierz w nas
Nie jesteś sama
Nie jesteś sama
Są gdzieś okna które płoną cały czas
(instrumental)
Nie jesteś sama
Nie jesteś sama
Uwierz w siebie
Uwierz w ludzi
Uwierz w nas
Nie jesteś sama
Nie jesteś sama
Są gdzieś okna które płona cały czas
(instrumental)

(instrumental)
Taj taj taj taj
Tarara taj tarara
Taj raj raj raj raj
Taj tarara taj tarara
Raj raj raj raj raj
Taj taj taj taj
Tarara taj tarara
Taj raj raj raj raj
Taj tarara taj tarara
Raj raj raj raj raj
Panie i panowie
Jak wszyscy Romowie
Rzućcie precz niedolę swą
Niech radość cygańska
Pańska i Słowiańska
Rusza w tan pod dachem z gwiazd
Panie i panowie
Jak wszyscy Romowie
Rzućcie precz niedolę swą
Niech radość cygańska
Pańska i Słowiańska
Rusza w tan pod dachem z gwiazd
Taj taj taj taj
Tarara taj tarara
Taj raj raj raj raj
Taj tarara taj tarara
Raj raj raj raj raj
Taj taj taj taj
Tarara taj tarara
Taj raj raj raj raj
Taj tarara taj tarara
Raj raj raj raj raj
Niech piosenka płynie
Smutek niechaj zginie
Niechaj szczęście wiecznie trwa
Dajmy sobie ręce
Tak jak w tej piosence
Tańczy z nami cały świat
Niech piosenka płynie
Smutek niechaj zginie
Niechaj szczęście wiecznie trwa
Dajmy sobie ręce
Tak jak w tej piosence
Tańczy z nami cały świat
Taj taj taj taj
Tarara taj tarara
Taj raj raj raj raj
Taj tarara taj tarara
Raj raj raj raj raj
Taj taj taj taj
Tarara taj tarara
Taj raj raj raj raj
Taj tarara taj tarara
Raj raj raj raj raj
Tańczmy aż do rana
Dana moja dana
Tańczmy aż nastanie dzień
Ziemia pod stopami
Niech wiruje z nami
Pieśń cygańska w duszach gra
Tańczmy aż do rana
Dana moja dana
Tańczmy aż nastanie dzień
Ziemia pod stopami
Niech wiruje z nami
Pieśń cygańska w duszach gra
Taj taj taj taj
Tarara taj tarara
Taj raj raj raj raj
Taj tarara taj tarara
Raj raj raj raj raj
Taj taj taj taj
Tarara taj tarara
Taj raj raj raj raj
Taj tarara taj tarara
Raj raj raj raj raj
(instrumental)
Taj taj taj taj
Tarara taj tarara
Taj raj raj raj raj
Taj tarara taj tarara
Raj raj raj raj raj
Taj taj taj taj
Tarara taj tarara
Taj raj raj raj raj
Taj tarara taj tarara
Raj raj raj raj raj
Taj taj taj taj
Tarara taj tarara
Taj raj raj raj raj
Taj tarara taj tarara
Raj raj raj raj raj

(instrumental)
Smutne oczy piękne oczy
Smutne usta bez uśmiechu
Widzę co dzień ją z daleka
Stoi w oknie aż do zmierzchu
Anna Maria
Tylko o niej ciągle myślę
I jednego tylko pragnę
Żeby chciała choć z daleka
Choć przez chwilę spojrzeć na mnie
Anna Maria
Smutną ma twarz
Anna Maria
Wciąż patrzy w dal
Jakże chciałbym ujrzeć kiedyś
Swe odbicie w smutnych oczach
Jakże chciałbym móc uwierzyć
W to że kiedyś mnie pokocha
Anna Maria
Smutną ma twarz
Anna Maria
Wciąż patrzy w dal
Lat minionych dni minionych
Żadne modły już nie cofną
Ten na kogo ciągle czeka
Już nie przyjdzie pod jej okno
Anna Maria
Smutną ma twarz
Anna Maria
Wciąż patrzy w dal
(instrumental)
Anna Maria
Smutną ma twarz
Anna Maria
Wciąż patrzy w dal
(instrumental)

(instrumental)
Być kobietą być kobietą
Marzę ciągle będąc dzieckiem
Być kobietą bo kobiety
Są występne i zdradzieckie
Być kobietą być kobietą
Oszukiwać dręczyć zdradzać
Nawet gdyby komuś
Miało to przeszkadzać
Mieć z pół kilo biżuterii
Kapelusze takie duże
I od stałych wielbicieli
Wciąż dostawać listy róże
Na bankietach wernisażach
Pokazywać się codziennie
Być kobietą ta tęsknota
Się niekiedy budzi we mnie
Ekscentryczną być kobietą
Przyjaciółki niech nie milkną
Czas niech płynie w rytmie walca
Dzień niech jedną będzie chwilką
Jakaś rola w głównym filmie
Jakiś romans niebanalny
Być kobietą w dobrym stylu
Boże daj mi
Gdzieś wyjeżdżać niespodzianie
Coś porzucać bezpowrotnie
Łamać serca twardym panom
Pewną siebie być okropnie
Może muzą dla poetów
Adresatką wielkich wzruszeń
Być kobietą w każdym calu
Kiedyś przecież zostać muszę
Być kobietą być kobietą
Marzę ciągle będąc dzieckiem
Być kobietą bo kobiety
Są występne i zdradzieckie
Być kobietą być kobietą
Oszukiwać dręczyć zdradzać
Nawet gdyby komuś
Miało to przeszkadzać
Ach kobietą być nareszcie
A najczęściej o tym marzę
Kiedy piorę Ci koszule
Albo
Naleśniki smażę
(vocalize)

(instrumental)
Tańczyła dla mnie całą noc
Miała oczy piwne
I życie trochę dziwne
Trzy słowa mi potrzebne są
Może nie zarymuję
Ale wiem co ja czuję
Patrzyła na mnie tak jak nikt
Jakby jutra nie było
I mało co liczyło
A jednak tutaj ze mną jest
W oceanie jej oczu
Ja pragnę całą poczuć
Pragnę poczuć ją
Halo halo tu Londyn
Ona blondi ja blondyn
No powiedz kochanie
Czy masz mnie w planie
Me uczucie nie minie
Bo Cię mijam w Londynie
Lecz fajnie na kawie
Pogadać w Warszawie
(instrumental)
Pragnę poczuć ją
Halo halo tu Londyn
Ona blondi ja blondyn
No powiedz kochanie
Czy masz mnie w planie
Me uczucie nie minie
Bo Cię mijam w Londynie
Lecz fajnie na kawie
Pogadać w Warszawie
Halo halo tu Londyn
Ona blondi ja blondyn
No powiedz kochanie
Czy masz mnie w planie
Me uczucie nie minie
Bo Cię mijam w Londynie
Lecz fajnie na kawie
Pogadać w Warszawie
(instrumental)

(instrumental)
Odkąd zobaczyłem Ciebie
Nie mogę jeść nie mogę spać
Jak do tego doszło nie wiem
Miłość o sobie dała znać
Co poradzić mogę na to
Że miłość przyszła właśnie dziś
Że w sercu mym jest lato
A w moich myślach jesteś Ty
Przez Twe oczy te oczy zielone
Oszalałem
Gwiazdy chyba Twym oczom oddały
Cały blask
A ja serce miłości spragnione
Ci oddałem
Tak zakochać zakochać się można
Tylko raz
(instrumental)
W mych ramionach Cię ukryję
U stóp Ci złożę cały świat
Serce me dla Ciebie bije
I czeka na Twój mały znak
Jeden uśmiech Twój wystarczy
I moje serce gubi rytm
O Twą miłość będę walczył
O miłość walczyć to nie wstyd
Przez Twe oczy te oczy zielone
Oszalałem
Gwiazdy chyba Twym oczom oddały
Cały blask
A ja serce miłości spragnione
Ci oddałem
Tak zakochać zakochać się można
Tylko raz
(instrumental)
Przez Twe oczy te oczy zielone
Oszalałem
Gwiazdy chyba Twym oczom oddały
Cały blask
A ja serce miłości spragnione
Ci oddałem
Tak zakochać zakochać się można
Tylko raz
(instrumental)

(instrumental)
Miłość odchodzi
Słyszę znów z Twoich ust
Zawsze prawda miała jakiś sens
Te dni jak bajka
Piękne jak tysiąc róż
Ty się śmiałaś zawsze
No i cześć
Jesteś szalona mówię Ci
Zawsze nią byłaś
Skończ już wreszcie śnić
Nie jesteś aniołem mówię Ci
Jesteś szalona
Jesteś szalona mówię Ci
Zawsze nią byłaś
Skończ już wreszcie śnić
Nie jesteś aniołem mówię Ci
Jesteś szalona
(instrumental)
Na pożegnanie
Dajesz mi uśmiech swój
Ty odchodzisz wszystko burzy się
Kochałem Cię
I Twe szaleństwa mocno tak
Ty się śmiałaś zawsze
No i cześć
Jesteś szalona mówię Ci
Zawsze nią byłaś
Skończ już wreszcie śnić
Nie jesteś aniołem mówię Ci
Jesteś szalona
Jesteś szalona mówię Ci
Zawsze nią byłaś
Skończ już wreszcie śnić
Nie jesteś aniołem mówię Ci
Jesteś szalona
(instrumental)
Jesteś szalona mówię Ci
Zawsze nią byłaś
Skończ już wreszcie śnić
Nie jesteś aniołem mówię Ci
Jesteś szalona
Jesteś szalona mówię Ci
Zawsze nią byłaś
Skończ już wreszcie śnić
Nie jesteś aniołem mówię Ci
Jesteś szalona
(instrumental)

(instrumental)
Na dworze zimno ciemno i nudno
Między blokami żyje się trudno
Na mieście pusto w kieszeniach goło
W domu i w pracy nie jest wesoło
Więc chodźmy razem dziś do multiplexu
Powąchać amerykańskiego seksu
Więc chodźmy razem dziś do multikina
Ja jestem chłopak
Ty jesteś dziewczyna
I’m a Polish boyfriend
Yes yes yes i’m
I’m a Polish boyfriend
Yes yes yes i’m
I’m a Polish boyfriend
Yes yes yes i’m
I’m a Polish boyfriend
Zawsze zakładasz stringi w niedzielę
Zawsze wyglądasz ładnie w kościele
Ja wierzę w to że szczęście nadejdzie
I Twoje zdjęcie w playboyu będzie
Nie chcę mieć córki muszę mieć syna
Tak myśli prawidłowa rodzina
Jak super Polak z blond super Polką
Jak Ci smakuje kochanie mój popcorn
I’m a Polish boyfriend
Yes yes yes i’m
I’m a Polish boyfriend
Yes yes yes i’m
I’m a Polish boyfriend
Yes yes yes i’m
I’m a Polish boyfriend
(instrumental)
I’m a Polish boyfriend
Yes yes yes i’m
I’m a Polish boyfriend
Yes yes yes i’m
I’m a Polish boyfriend
Yes yes yes i’m
I’m a Polish boyfriend

(instrumental)
Tylko Ciebie mam
To miło że tak jest
Ktoś nie mógł być już sam
Do swego celu biegł
Nie rozstaniemy się
To najpiękniejsza z prawd
Więc uwierz sercu
Gdy Ci daje znak
Jeszcze raz pozawolił los
Dwojgu ludziom spotkać się
Łaskawy los to prawo dał
Znaleźć sie zrozumieć się
Miał sto innych dla nas szans
Lecz dał największą ufał nam
Łaskawy los szczęśliwy los
Szczęśliwy los
(instrumental)
Lubię dłonie Twe
I uśmiech i Twój wzrok
I co czujesz wiem
I tak mnie wzrusza to
Jest tyle ciepła w nas
I dobre chwile są
A serca nasze powtarzają wciąż
Jeszcze raz pozawolił los
Dwojgu ludziom spotkać się
Łaskawy los to prawo dał
Znaleźć sie zrozumieć się
Miał sto innych dla nas szans
Lecz dał największą ufał nam
Łaskawy los szczęśliwy los
Szczęśliwy los
Szczęśliwy los
Szczęśliwy los
Szczęśliwy los
Szczęśliwy los
Szczęśliwy los
Szczęśliwy los
Szczęśliwy los

(instrumental)
Nie wiedziałem co to znaczyć ma
Gdy mijałaś mnie tu i tam
Pomyślałem sobie zwykły ktoś
Chodzi za mną tak na złość
W tajemnicy ktoś powiedział mi
Ona marzy i o Tobie śni
Czemu trudno dzisiaj zdobyć się
Na rozstanie tak jak chcesz
Tak kocha się tylko w filmach
Rzeczywistość jest już inna
Inny głos inna twarz
To nie jest to
Tak kocha się tylko w filmach
Rzeczywistość jest już inna
Inny głos inna twarz
To nie jest to
Inny głos inna twarz
To nie jest to
(instrumental)
Tak to zrobić mogłaś tylko Ty
Zamiast Ciebie miałem tylko łzy
Zrozumiałem że to był mój błąd
Co mam zrobić by być z nią
W tajemnicy ktoś powiedział mi
Ona marzy i o Tobie śni
Czemu trudno dzisiaj zdobyć się
Na rozstanie tak jak chcesz
Tak kocha się tylko w filmach
Rzeczywistość jest już inna
Inny głos inna twarz
To nie jest to
Tak kocha się tylko w filmach
Rzeczywistość jest już inna
Inny głos inna twarz
To nie jest to
Inny głos inna twarz
To nie jest to
(instrumental)
Tak kocha się tylko w filmach
Rzeczywistość jest już inna
Inny głos inna twarz
To nie jest to
Tak kocha się tylko w filmach
Rzeczywistość jest już inna
Inny głos inna twarz
To nie jest to

Czy to pan
Czy to pan mi się dzisiaj śnił
Bardzo miły nawet był
I dał mi cacko
Czy to pan
Tak cudowną posiada moc
Że smakuje nawet
Biednym ludziom noc
Czy to pan
Czy to pan mi się dzisiaj śnił
Gdy pamięcią sięgam w tył
To widzę pana
Niby nic
Jakiś brylant i perły dwie
Tamten drobiazg
Aż do rana bawił mnie
Cały bym Paryż dał
Za tę noc z Renatą
Cały świat
Za tę noc z Renatą
Na loterię los
I w San Francisco złoty most
Nawet bym księżyc dał
Za te noc z Renatą
Cały świat
Za tę noc z Renatą
Pakuj kufry swe
I jedźmy byle gdzie
Czy to pan
Czy to pan mi się dzisiaj śnił
I przystojny bardzo był
W zielonym Audi
Proszę wpaść
I na jawie też coś mi dać
A będziemy potem
W nocnym kinie grać
Złoty most też bym dał
Za tę noc z Renatą
Cały świat
Za tę noc z Renatą
Na loterię los
I w San Francisco złoty most
Nawet bym księżyc dał
Za te noc z Renatą
Cały świat
Za tę noc z Renatą
Pakuj kufry swe
I jedźmy byle gdzie
Oj Renato
Renato obudź się
Oj Renato
Renato obudź się
Oj Renato
Renato obudź się
Cały bym Paryż dał
Za tę noc z Renatą
Cały świat
Za tę noc z Renatą
Na loterię los
I w San Francisco złoty most
Nawet bym księżyc dał
Za te noc z Renatą
Cały świat
Za tę noc z Renatą
Pakuj kufry swe
I jedźmy byle gdzie
Cały bym Paryż dał
Za tę noc z Renatą
Cały świat
Za tę noc z Renatą
Na loterię los
I w San Francisco złoty most
Nawet bym księżyc dał
Za te noc z Renatą
Cały świat
Za tę noc z Renatą
Pakuj kufry swe
I jedźmy byle gdzie

(instrumental)
Mój piękny Panie raz zobaczony
W technikolorze
Piszę do Pana ostatni list
Już mi lusterko z tym Pana zdjęciem
Też nie pomoże
Pora mi dzisiaj do ślubu iść
Mój piękny Panie ja go nie kocham
Taka jest prawda
Pan główną rolę gra w każdym śnie
Ale dziewczyna przez świat nie może
Iść całkiem sama
Życie jest życiem Pan przecież wie
Już mi niosą suknię z welonem
Już Cyganie czekają z muzyką
Koń do taktu zamiata ogonem
Mendelssohnem stukają kopyta
Jeszcze ryżem sypną na szczęście
Gości tłum coś fałszywie odśpiewa
Złoty krążek mi wcisną na rękę
I powiozą mnie windą do nieba
I powiozą mnie windą do nieba
Mój piękny Panie z tego wszystkiego
Nie mogłam zasnąć
Więc nie mógł mi się pan przyśnić dziś
I tak odchodzę bez pożegnania
Jakby znienacka
Ktoś między nami zatrzasnął drzwi
Już mi niosą suknię z welonem
Już Cyganie czekają z muzyką
Koń do taktu zamiata ogonem
Mendelssohnem stukają kopyta
Jeszcze ryżem sypną na szczęście
Gości tłum coś fałszywie odśpiewa
Złoty krążek mi wcisną na rękę
I powiozą mnie windą do nieba
I powiozą mnie windą do nieba
I powiozą mnie windą do nieba

(instrumental)
Na zam ku gwarno jest
Jest dużo wódki
Przy stole siedzą
Trzy krasnoludki
A przy kominku
Gdzie ogień płonie
Piękna królewna
Rozgrzewa dłonie
A przy kominku
Gdzie ogień płonie
Piękna królewna
Rozgrzewa dłonie
(instrumental)
Przy je chał do niej raz
Królewicz młody
O ustach słodkiej
Ślicznej urody
Ona sie zaraz
Zarumieniła
O takim właśnie
Po nocach śniła
Ona sie zaraz
Zarumieniła
O takim właśnie
Po nocach śniła
(instrumental)
Kró le wicz młody był
Jak gdyby ożył
Na ustach słodkich
Całusa złożył
Kiedy w miłości
Razem wypili
To długie lata
Ze sobą żyli
Kiedy w miłości
Razem wypili
To długie lata
Ze sobą żyli
(instrumental)
Na zam ku gwarno jest
Jest dużo wódki
Przy stole siedzą
Trzy krasnoludki
A przy kominku
Gdzie ogień płonie
Piękna królewna
Rozgrzewa dłonie
A przy kominku
Gdzie ogień płonie
Piękna królewna
Rozgrzewa dłonie
(instrumental)

(instrumental)
Nie płacz maleńka szkoda łez
Życie jest takie jakie jest
Mogę Ci gwiazdkę z nieba dać
Na tyle tylko dziś mnie stać
Włóż pod poduszkę swoje sny
Na lepsze niech czekają dni
Niech procentują parę lat
Będziesz bogata tak jak ja
Więc otrzyj łzy nie rozpaczaj
Dziś nawet małe dziecko wie
Pogoda jest dla bogaczy
Dla nie bogaczy są prognozy złe
Więc otrzyj łzy nie rozpaczaj
Dziś nawet małe dziecko wie
Pogoda jest dla bogaczy
Dla nie bogaczy są prognozy złe
(instrumental)
Nie płacz maleńka nie płacz nie
I do nas los uśmiechnie się
Zamku na lodzie trochę żal
Chcesz zbudujemy domek z kart
Więc otrzyj łzy nie rozpaczaj
Dziś nawet małe dziecko wie
Pogoda jest dla bogaczy
Dla nie bogaczy są prognozy złe
Więc otrzyj łzy nie rozpaczaj
Dziś nawet małe dziecko wie
Pogoda jest dla bogaczy
Dla nie bogaczy są prognozy złe
(instrumental)
Więc otrzyj łzy nie rozpaczaj
Dziś nawet małe dziecko wie
Pogoda jest dla bogaczy
Dla nie bogaczy są prognozy złe

(instrumental)
Jestem małym człowiekiem
Trzeci rok jestem z nią
Trzeci rok się kochamy
Chcę by było ich sto
Ona jest mi słoneczkiem
Pięknym kwiatem wśród pól
Gwiazdą dzisiejszej nocy
Dziś znów
Dotykam swojej gwiazdy
Trzymamy swoje dłonie
Ja nie zapomnę o niej
Będziemy razem tu
Dotykam swojej gwiazdy
Obejmę ją w ramienie
Będziemy blisko siebie
Sprzyjając sercom dwóm
(instrumental)
Kiedyś byłem samotny
Nie wiedziałem w co grać
Jedna gwiazdka na niebie
Była ze mną od lat
Była dla mnie wytchnieniem
Mą receptą na stres
Gwiazdą ogromnej mocy
Dziś też
Dotykam swojej gwiazdy
Trzymamy swoje dłonie
Ja nie zapomnę o niej
Będziemy razem tu
Dotykam swojej gwiazdy
Obejmę ją w ramienie
Będziemy blisko siebie
Sprzyjając sercom dwóm
(instrumental)
Dotykam swojej gwiazdy
Trzymamy swoje dłonie
Ja nie zapomnę o niej
Będziemy razem tu
Dotykam swojej gwiazdy
Obejmę ją w ramienie
Będziemy blisko siebie
Sprzyjając sercom dwóm

(instrumental)
Gdy jesteś sam
I ciężko Ci jest
Pomyśl że jestem też
Kobieto nie tak
Tej wojny mam dość
Ogłośmy rozejm dziś
Potrzebujemy się
To proste jest
To nie jest żaden wstyd
I przyznać się
Każdy dziś chce
Mocno przytulić się
Ja wiem to znam
Płakałem nie raz
Bo różne stany mam
To dym to alk
I tysiące ciał
Które bym bardzo chciał
Nie możesz mieć wszystkiego
Błądzimy kolego
To nie jest żaden wstyd
Jak deszcz jak wiatr
Jak drzewo jak ptak
Miłość ma trudny smak
Widziałem na ulicy dziś
W oczach nienawiść ludzkie łzy
Więcej uczucia trzeba
Aha aha
Tak trzeba nam
Jutro otworzę oczy też
Spokojnie powiem nie martw się
Więcej miłości trzeba
Aha aha
Tak trzeba nam
To racja jest
Ja zgadzam z tym się
Dobrze rozumiem że
Tysiące lat
Stary nasz świat
Za dużo nosi kłamstw
Chcesz być lekarzem dusz
Zacznijmy już
Kurację wszystkich serc
Niech słowa te
Rozniosą dziś się
Miłość ma wielki sens
(instrumental)
Widziałem na ulicy dziś
W oczach nienawiść ludzkie łzy
Więcej uczucia trzeba
Aha aha
Tak trzeba nam
Jutro otworzę oczy też
Spokojnie powiem nie martw się
Więcej miłości trzeba
Aha aha
Tak trzeba nam
Gdy jesteś sam
I ciężko Ci jest
Pomyśl że jestem też
Kobieto nie tak
Tej wojny mam dość
Ogłośmy rozejm dziś
Chcesz być lekarzem dusz
Więc zacznijmy już
Kurację wszystkich serc
Niech słowa te
Rozniosą dziś się
Miłość ma wielki sens
Niech słowa te
Rozniosą dziś się
Miłość ma wielki sens
Niech słowa te
Rozniosą dziś się
Miłość ma wielki sens
(instrumental)

Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu
(instrumental)
Cały świat już pokrył ciemny zmierzch
I nastała wszędzie
Bardzo gęsta mgła
Przygnębiona zawiedziona
Leśną drogą jakaś
Dziwna postać szła
Bo on powiedział jej
Że już nie kocha nie
Powiedział jej
Nie kocham Cię
Wyjdź i zostaw mnie
Niech spokój mam
Chcę być sam
Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu
Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu
(instrumental)
Kiedy już odeszłaś w inny świat
Zrozumiałem wtedy
Jak mi Ciebie brak
Wciąż patrzyłem w ciemną odchłań tą
W myślach malowałem
Zwiewną postać Twą
I marzyłem że ujrzę kiedyś znów
Blask cudnych oczu ciała ruch
I mówiłem Ci wtedy proszę wróć
Proszę wróć
Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu
Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu
(instrumental)
Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu
Dałaś mi wiarę istnienia
Dałaś mi kolor marzeń i snów
Chciałaś być cząsteczką cienia
Chciałaś być razem ze mną tu

(instrumental)
Każdy o tym dobrze wie
Że samemu w życiu źle
Kochać chce i kochanym być
Bo żyje się raz
Miłość to jest dziwny stan
Że choć rani leczy zaś
I bez niej żal każdego dnia
Bo żyje się raz
Żyje się raz
Spróbuj więc sam
Jak najlepiej wykorzystać swój czas
A więc kochaj ile się da
Bo żyje się raz
Żyje się raz
Spróbuj więc sam
Jak najlepiej wykorzystać swój czas
A więc kochaj ile się da
Bo żyje się raz
(instrumental)
I Ty o tym dobrze wiesz
Gdy nie kochasz jest Ci źle
To jest prawda stara jak świat
Bo żyje się raz
Marzysz sobie kogoś kto
Będzie z Tobą w dzień i noc
Wtedy ktoś odmieni Twój los
Bo żyje się raz
Żyje się raz
Spróbuj więc sam
Jak najlepiej wykorzystać swój czas
A więc kochaj ile się da
Bo żyje się raz
Żyje się raz
Spróbuj więc sam
Jak najlepiej wykorzystać swój czas
A więc kochaj ile się da
Bo żyje się raz
(instrumental)
Miłość każda jest jak lek
Na kłopoty i zmartwienie
Póki czas poznaj jej smak
Bo żyje się raz
Żyje się raz
Spróbuj więc sam
Jak najlepiej wykorzystać swój czas
A więc kochaj ile się da
Bo żyje się raz
Żyje się raz
Spróbuj więc sam
Jak najlepiej wykorzystać swój czas
A więc kochaj ile się da
Bo żyje się raz
Żyje się raz
Spróbuj więc sam
Jak najlepiej wykorzystać swój czas
A więc kochaj ile się da
Bo żyje się raz
Żyje się raz
Spróbuj więc sam
Jak najlepiej wykorzystać swój czas
A więc kochaj ile się da
Bo żyje się raz
(instrumental)

(instrumental)
Poprzez morza i przez oceany
Płynie statek wśród spienionych fal
A na statku chłopak zakochany
Zakochany w morzu tyle lat
(instrumental)
Nad okrętem biała mewa leci
Nad pokładem gdzieś się zerwał wiatr
A nad statkiem czarne chmury wiszą
A marynarz swą melodię gra
Biała mewo leć daleko stąd
Leć daleko na ojczyzny ląd
Poleć powiedz że marynarz chwat
Morze kocha od dziecinnych lat
Biała mewo leć daleko stąd
Leć daleko na ojczyzny ląd
Poleć powiedz że marynarz chwat
Morze kocha od dziecinnych lat
(instrumental)
Na ojczystej ziemi piosnka padła
Biała mewa też upadła w piach
I o marynarzu opowiada
Co na morzu przeżył tyle lat
Biała mewo leć daleko stąd
Leć daleko na ojczyzny ląd
Poleć powiedz że marynarz chwat
Morze kocha od dziecinnych lat
Biała mewo leć daleko stąd
Leć daleko na ojczyzny ląd
Poleć powiedz że marynarz chwat
Morze kocha od dziecinnych lat

(instrumental)
Chłodna noc
Niekończących się rozmów do rana
Chłodna noc
Naszych rozstań i przelanych łez
Noc ostatnich i niemiłych wrażeń
Cała masa niespełnionych marzeń
I Ty płaczesz a za oknem deszcz
I Ty płaczesz i świat płacze też
Nie płacz Agnieszko
Na nic Twe żale
Nie pomoże płacz
Gdy się ma 16 tylko lat
Żegnaj Agnieszko
Gasną już gwiazdy
W okna stuka już
Pierwszy promień wstającego dnia
(instrumental)
Pierwszy raz
Nie spotkałem Cię dziś na ulicy
Pierwszy raz
Uśmiechałaś się do innych też
Kończysz dziś 16 lat dziewczyno
Czas dzieciństwa dawno już przeminął
Więc nie żałuj tych minionych lat
Dziś dla Ciebie otwiera się świat
Nie płacz Agnieszko
Na nic Twe żale
Nie pomoże płacz
Gdy się ma 16 tylko lat
Żegnaj Agnieszko
Gasną już gwiazdy
W okna stuka już
Pierwszy promień wstającego dnia
(instrumental)
Nie płacz Agnieszko
Na nic Twe żale
Nie pomoże płacz
Gdy się ma 16 tylko lat
Żegnaj Agnieszko
Gasną już gwiazdy
W okna stuka już
Pierwszy promień wstającego dnia

(instrumental)
Ludzie lubią być poważni
Tak jak wrony nocą spać
Ale mnie powaga drażni
Więc dlatego śpiewam tak
Uśmiechnij się choć raz
Za uśmiech nie zapłacisz
Uśmiechnij się choć raz
Z uśmiechem Ci do twarzy
Łooho
Uśmiechnij się choć raz
Za uśmiech nie zapłacisz
Uśmiechnij się choć raz
Z uśmiechem Ci do twarzy
Łooho
(instrumental)
Z uśmiechem Ci do twarzy
Już wesołą minę masz
A gdy się okazja zdarzy
Śmiej się z nami razem tak
Uśmiechnij się choć raz
Za uśmiech nie zapłacisz
Uśmiechnij się choć raz
Z uśmiechem Ci do twarzy
Łooho
Uśmiechnij się choć raz
Za uśmiech nie zapłacisz
Uśmiechnij się choć raz
Z uśmiechem Ci do twarzy
Łooho
(instrumental)
Uśmiechnij się choć raz
Za uśmiech nie zapłacisz
Uśmiechnij się choć raz
Z uśmiechem Ci do twarzy
Łooho
Uśmiechnij się choć raz
Za uśmiech nie zapłacisz
Uśmiechnij się choć raz
Z uśmiechem Ci do twarzy
Łooho