
(instrumental)
Wieczorem wieczorem
Kiedy gwiazdy mocno lśnią
Wieczorem wieczorem
Zaśpiewajmy razem song
Bo wszyscy Polacy
To jedna rodzina
Starszy czy młodszy
Chłopak czy dziewczyna
Bo wszyscy Polacy
To jedna rodzina
Starszy czy młodszy
Chłopak czy dziewczyna
Hej hej bawmy się
Hej hej śmiejmy się
Hej hej bawmy się
Hej hej śmiejmy się
(instrumental)
Nocą nocą
Nocą nocą
Gdy po pracy w domu śpisz
Nocą nocą
Nocą nocą
Każdy ma szczęśliwe sny
Bo wszyscy Polacy
To jedna rodzina
Starszy czy młodszy
Chłopak czy dziewczyna
Bo wszyscy Polacy
To jedna rodzina
Starszy czy młodszy
Chłopak czy dziewczyna
Hej hej bawmy się
Hej hej śmiejmy się
Hej hej bawmy się
Hej hej śmiejmy się
(instrumental)
A rano a rano
A rano a rano
Kiedy słońce jeszcze śpi
To wtedy to wtedy
To wtedy to wtedy
Zaśpiewamy ja i Ty
Bo wszyscy Polacy
To jedna rodzina
Starszy czy młodszy
Chłopak czy dziewczyna
Bo wszyscy Polacy
To jedna rodzina
Starszy czy młodszy
Chłopak czy dziewczyna
Hej hej bawmy się
Hej hej śmiejmy się
Hej hej bawmy się
Hej hej śmiejmy się
(instrumental)
A kiedy a kiedy
A kiedy a kiedy
Z Polski wyjechałeś gdzieś
To nawet to nawet
Po latach po latach
My rozpoznamy się
Bo wszyscy Polacy
To jedna rodzina
Starszy czy młodszy
Chłopak czy dziewczyna
Bo wszyscy Polacy
To jedna rodzina
Starszy czy młodszy
Chłopak czy dziewczyna
Hej hej bawmy się
Hej hej śmiejmy się
Hej hej bawmy się
Hej hej śmiejmy się
Hej hej bawmy się
Hej hej śmiejmy się
Hej hej bawmy się
Hej hej śmiejmy się

(instrumental)
Zamiast łez
Podaruj mi wesoły śmiech
Welonem złota okryj mnie
Właśnie dziś
Jest nasz dzień
Zamiast trosk
Podaruj mi spokojny sen
Welonem ciszy okryj mnie
Przecież dziś
Jest nasz dzień
Mrok gaszonych lamp
Dźwięk cichnących braw
Mówią nam że to czas
Zakochać się ostatni raz
Świat Ci podaruję
Serce Ci dam
To wszystko co niedobre
Zapomnieć czas
Pod niebem bez gwiazd
Żylismy bez szans
A nam ze sobą dobrze
Nam dobrze tak
Świat Ci podaruję
Serce Ci dam
To wszystko co niedobre
Zapomnieć czas
Pod niebem bez gwiazd
Żyliśmy bez szans
A nam ze sobą dobrze
Nam dobrze tak
Dobrze tak
Dobrze tak
Dobrze tak
Dobrze tak
(instrumental)
Uśmiech Twój
Rozjaśnia mi powszedni dzień
Pomaga przetrwać chwile złe
Dobrze wiem że tak jest
Uśmiech Twój
Jak ptak rozwija skrzydła swe
By tulić Cię w powszedni dzień
Dobrze wiem
Że tak jest
Mrok gaszonych lamp
Dźwięk cichnących braw
Mówią nam że to czas
Zakochać się ostatni raz
Świat Ci podaruję
Serce Ci dam
To wszystko co niedobre
Zapomnieć czas
Pod niebem bez gwiazd
Żylismy bez szans
A nam ze sobą dobrze
Nam dobrze tak
Świat Ci podaruję
Serce Ci dam
To wszystko co niedobre
Zapomnieć czas
Pod niebem bez gwiazd
Żyliśmy bez szans
A nam ze sobą dobrze
Nam dobrze tak
Dobrze tak
Dobrze tak
Dobrze tak
Dobrze tak
(instrumental)
Mrok gaszonych lamp
Dźwięk cichnących braw
Mówią nam że to czas
Zakochać się ostatni raz
Świat Ci podaruję
Serce Ci dam
To wszystko co niedobre
Zapomnieć czas
Pod niebem bez gwiazd
Żylismy bez szans
A nam ze sobą dobrze
Nam dobrze tak
Świat Ci podaruję
Serce Ci dam
To wszystko co niedobre
Zapomnieć czas
Pod niebem bez gwiazd
Żyliśmy bez szans
A nam ze sobą dobrze
Nam dobrze tak
Świat Ci podaruję
Serce Ci dam
To wszystko co niedobre
Zapomnieć czas
Pod niebem bez gwiazd
Żyliśmy bez szans
A nam ze sobą dobrze
Nam dobrze tak

(instrumental)
U sąsiadów na czwartaku rojno gwarno
Jak w sylwestra ruch
Radio i patefon gra na zmianę
Tango nasze tango ukochane
No i wszystkie kuchty do ich drzwi się garną
Wytężają słuch
Śpiewa ktoś gdy sobie podje
Melodie za dwóch
U cioci na imieninach
Są goście i jest rodzina
Więc program się rozpoczyna
Do śmiechu no i do łez
Wuj Michał jest za magika
Szwagierka walczyka fika
Brat szwagra odstawia byka
A zięć torreadorem jest
(instrumental)
Gość jeden na grzebieniu gra operę
Drugi niby z radia jest szpikerem
Mańka jest dziewczyna
Gwiazdę robi z kina
Felka wróży z rąk i z nóg
U cioci na imieninach
Jest flaszka dwie butle wina
Śledź pączki i wieprzowina
Są goście i morowo jest
Wuj Michał jest za magika
Szwagierka walczyka fika
Brat szwagra odstawia byka
A zięć torreadorem jest
(instrumental)
U cioci na imieninach
Jest flaszka dwie butle wina
Śledź pączki i wieprzowina
Są goście i morowo jest
Wuj Michał jest za magika
Szwagierka walczyka fika
Brat szwagra odstawia byka
A zięć torreadorem jest

(instrumental)
Biegłaś zboczem brązowo zielona
Miedzą słońca i trawy zielenią
Biegłaś zboczem strumienia spragniona
Twoje włosy targał górski wiatr
Tabu
Ta bu ti bu
Tabu
Ta bu ta bu ti bu
Tabu
Ta bu ti bu
Ta bu ti bu ta bu ti bu ta
Tabu
Ta bu ti bu
Tabu
Ta bu ta bu ti bu
Tabu
Ta bu ti bu
Ta bu ti bu ta bu ti bu ta
(instrumental)
Zanurzyłaś swe dłonie w potoku
Który głazy w poszumie omijał
Burza kropel w srebrzystej pogoni
Obraz swój porwała wartko w dal
Tabu
Ta bu ti bu
Tabu
Ta bu ta bu ti bu
Tabu
Ta bu ti bu
Ta bu ti bu ta bu ti bu ta
Tabu
Ta bu ti bu
Tabu
Ta bu ta bu ti bu
Tabu
Ta bu ti bu
Ta bu ti bu ta bu ti bu ta
(instrumental)
I wracałaś od góry powoli
Zielonością i brązem strzelista
Gdy Cię witał cień lasu zielony
Twoje włosy znów potargał wiatr
Tabu
Ta bu ti bu
Tabu
Ta bu ta bu ti bu
Tabu
Ta bu ti bu
Ta bu ti bu ta bu ti bu ta
Tabu
Ta bu ti bu
Tabu
Ta bu ta bu ti bu
Tabu
Ta bu ti bu
Ta bu ti bu ta bu ti bu ta
(instrumental)

(instrumental)
Ostatni dzień w Barcelonie
Ostatni z Tobą dzień
Wakacje już
Skończyły się
Nie powiem jednak żegnaj
Lecz do jutra
Hasta mañana
Jutro też jest dzień
Taki sam
Tylko ja
Muszę pożegnać Barcelonę już
Nie powiem jednak żegnaj
Lecz do jutra
Hasta mañana
Ty odpowiesz mi
Nie wiesz nic
Nie wiesz że
Skończyła się piękna przygoda
Wiecznie trwać przecież nie mogła
Hasta mañana miły
Hasta mañana bywaj zdrów
(instrumental)
Cudowne dni w Barcelonie
Minęły niby sen
I trochę żal
Że kończy się
Ostatni dzień wakacji
Czas odjeżdżać
Hasta mañana
Jutro też jest dzień
Taki sam
Tylko ja
Muszę pożegnać Barcelonę już
Nie powiem jednak żegnaj
Lecz do jutra
Hasta mañana
Ty odpowiesz mi
Nie wiesz nic
Nie wiesz że
Skończyła się piękna przygoda
Wiecznie trwać przecież nie mogła
Hasta mañana miły
Hasta mañana bywaj zdrów
(instrumental)
Hasta mañana
Jutro też jest dzień
Taki sam
Tylko ja
Muszę pożegnać Barcelonę już
Nie powiem jednak żegnaj
Lecz do jutra
Hasta mañana
Ty odpowiesz mi
Nie wiesz nic
Nie wiesz że
Skończyła się piękna przygoda
Wiecznie trwać przecież nie mogła
Hasta mañana miły
Hasta mañana bywaj zdrów
(instrumental)

(instrumental)
Jeszcze sam się uczę siebie
Żyję tak jak umiem żyć
Do utraty tchu
Raz mi gorzej z tym
Raz lepiej
Rzucam się
W zdarzeń rwący nurt
Jak w ucieczce
Jak w podróży
Do zamkniętych pukam drzwi
Byle serce nieść
I choć nic się nie powtórzy
Jeszcze raz
Myślą sięgam wstecz
O
Jest gdzieś niebo jak len
Ooo
Noc za krótka na sen
O
Dom gdzie czeka znów ktoś
I gdzie miejsca jest dość
Dla spóźnionych gości
O
Twój rysunek na szkle
Tylko na nim już dziś
Nie ma mnie
(instrumental)
Idę dalej żyję prędzej
Pragnę
Tracę to co mam
Czas doradcą złym
Wieczorami piszę wiersze
Chociaż Ty
Już nie czytasz ich
Biegną wiosny i jesienie
Coraz bardziej dzieli nas
Morze zwykłych spraw
Mam już tylko to wspomnienie
Choć i w nim
Mniej tych jasnych barw
O
Jest gdzieś niebo jak len
Ooo
Noc za krótka na sen
O
Dom gdzie czeka znów ktoś
I gdzie miejsca jest dość
Dla spóźnionych gości
O
Twój rysunek na szkle
Tylko na nim już dziś
Nie ma mnie
Ale kiedyś sam w pół drogi
Stanę
Cisnę nagle w kąt
Cały ten mój świat
Twarz ochłodzę kroplą wody
Jakby mi
Znów ubyło lat
I odnajdę tamten ogień
I gościnny domu próg
I przyjazną dłoń
Lecz czy tamtą twą urodę
Zwróci nam rzeki bystra toń
O
Jest gdzieś niebo jak len
Ooo
Noc za krótka na sen
O
Dom gdzie czeka znów ktoś
I gdzie miejsca jest dość
Dla spóźnionych gości
O
Twój rysunek na szkle
Tylko na nim już dziś
Nie ma mnie
(instrumental)

(instrumental)
Daj mi zgodę na ten dzień
Który właśnie kona
Dorzuć do ogniska drew
Utul mnie w ramionach
(instrumental)
A planeta kręci się
Wozi nas łaskawie
Prowadź mnie w niebieski cień
Po niebieskiej trawie
(instrumental)
Malinowy król malowanych róż
Zawsze nas od złego obroni
Jakbym mogła Ci narysować sny
A w nich dom drogę drzwi
Na niebie błysnął biały nóż
To księżyc pełni straż
Czy nie znałam Cię
W innym życiu już
Kiedyś hen dawno tak
Pieniądze nie kupią mnie
Lecz oczu Twych blask
Wystarczy mi biały chleb
Dopłyńmy do gwiazd
(instrumental)
Gdybym miała zgubić dzień
Gdyby tak wypadło
Nagle ptak by w locie zgasł
Serce by umarło
(instrumental)
Malinowy król malowanych róż
Zawsze nas od złego obroni
Jakbym mogła Ci narysować sny
A w nich dom drogę drzwi
Na niebie błysnął biały nóż
To księżyc pełni straż
Czy nie znałam Cię
W innym życiu już
Kiedyś hen dawno tak

(instrumental)
Był raz bal na sto par
Pan wodzirej wprost szalał po sali
Koszyk raz kółko dwa
A pod oknem samotnie bez pani
Siedział pan smętny pan
Taki co to nie pije nie pali
A tłum szalał
Hiszpański walc cud ten wyprawił
I wszyscy śpiewali go tak
Cała sala śpiewa z nami
Tańcząc walca walczyka parami
Na tym balu nad balami
Takim co się pamięta latami
Gdzieś Hiszpania za górami
A tu zima karnawał jest z nami
Raz się żyje zakręćmy walczyka ten raz
Hiszpański walczyk w sam raz
(instrumental)
Więc ten pan smętny pan
Zdenerwował się proszę państwa okropnie
Pojął że właśnie on
Może życie przesiedzieć przy oknie
Nagle wstał ruszył w tan
Walc hiszpański mu dodał odwagi
Z tłumem szalał
Hiszpański walc cud ten wyprawił
I wszyscy śpiewali go tak
Cała sala śpiewa z nami
Tańcząc walca walczyka parami
Na tym balu nad balami
Takim co się pamięta latami
Gdzieś Hiszpania za górami
A tu zima karnawał jest z nami
Raz się żyje zakręćmy walczyka ten raz
Hiszpański walczyk w sam raz
(instrumental)

(instrumental)
Dobre stopnie za chamstwo masz
To jest to
W nowym zwarciu za faulem faul
Nim gruchnie gong
Mówią szmal określa byt
Trzymaj tak
Twarde łokcie pomogą Ci
I giętki kark
Czy to już znasz kochanie
Czy nie wiesz jak to jest
Czy wierzysz im bez granic
Czy zechcesz wierzyć mnie
Słodkiego miłego życia
Bez chłodu głodu i bicia
Słodkiego miłego życia
Jest tyle gór do zdobycia
(instrumental)
Kto przegrany nie liczy się
Odpada z gry
Całuj klamkę pohamuj wstręt
Pohamuj sny
A nagrodę dostaniesz za
Piękny kurs
Rada głuchych nagrodzi Cię
Bez zbędnych słów
Czy to już znasz kochanie
Czy nie wiesz jak to jest
Czy wierzysz im bez granic
Czy zechcesz wierzyć mnie
Słodkiego miłego życia
Bez chłodu głodu i bicia
Słodkiego miłego życia
Jest tyle gór do zdobycia
(instrumental)
Słodkiego miłego życia
Bez chłodu głodu i bicia
Słodkiego miłego życia
Jest tyle gór do zdobycia

(instrumental)
Wysed jo se łoncke kosić
Słónko świciło
Przyszło do mnie z jagodmi
Dziwce jak miło
Nazbirałam jagód dzbon
Pódźze Jasiu to Ci dom
Dom Ci jagód ze dzbonecka
Bo jo Cie kochom
Bo jo Cie kochom
Bo jo Cie kochom
Bo jo Cie kochom
Bo jo Cie kochom
Bo jo Cie kochom
Bo jo Cie kochom
Bo jo Cie kochom
(instrumental)
Wysed jo se łoncke kosić
Słónko świciło
Przyszło do mnie z jagodmi
Dziwce jak miło
Nazbirałam jagód dzbon
Pódźze Jasiu to Ci dom
Dom Ci jagód ze dzbonecka
Bo jo Cie kochom
Bo jo Cie kochom
Bo jo Cie kochom
Bo jo Cie kochom
Bo jo Cie kochom
Bo jo Cie kochom
Bo jo Cie kochom
Bo jo Cie kochom
(instrumental)
Wysed jo se łoncke kosić
Słónko świciło
Przyszło do mnie z jagodmi
Dziwce jak miło
Nazbirałam jagód dzbon
Pódźze Jasiu to Ci dom
Dom Ci jagód ze dzbonecka
Bo jo Cie kochom
Bo jo Cie kochom
Bo jo Cie kochom
Bo jo Cie kochom
Bo jo Cie kochom
Bo jo Cie kochom
Bo jo Cie kochom
Bo jo Cie kochom
Bo jo Cie kochom
Bo jo Cie kochom
Bo jo Cie kochom
Bo jo Cie kochom
(instrumental)

(instrumental)
Żyjesz jak rakieta
Wręcz uwielbiasz start
Mówią mostów nie pal
Śmiechem gasisz strach
Ziemia Twa ma inny kształt
Kostki wziętej z gry
Stoisz u fortuny bram
Butem kopiąc drzwi
(instrumental)
Krzyczysz większy kontrast
Tylko czerń i biel
W życiu nie ma środka
Kochaj rządź i dziel
Twa zakrętka bawi mnie
Chociaż tęczy żal
Skąd tak dobrze znamy się
Jestem taki sam
(instrumental)
Twój normalny dzień
Zawsze black and white
Kiedy kochasz się
Zawsze black and white
Kiedy pijesz coś
Zawsze black and white
Twe kolory to
Zawsze black and white
(instrumental)
Twój normalny dzień
Zawsze black and white
Kiedy kochasz się
Zawsze black and white
Kiedy pijesz coś
Zawsze black and white
Twe kolory to
Zawsze black and white
(instrumental)

(instrumental)
Beze mnie byłbyś zbytkiem łaski
Duchowo całkiem niezebranym
Niepewnym jak ruchome piaski
Chudym jak klatka na bociany
To ja to ja to ja
Przyłbica Twoja i ostoja
Ja jestem czujna ja jestem zwarta
Ja jestem szparka ja sekretarka
Gdy Twoje córy gryzą pazury
Gdy Twoje żony piłują szpony
Twoi rodzice trwonią krwawicę
Stroszą na głowie swoje sitowie
Twoi synowie
Gdy Twoje córy gryzą pazury
Gdy Twoje żony piłują szpony
Twoi rodzice trwonią krwawicę
Stroszą na głowie swoje sitowie
Twoi synowie
(instrumental)
To ja zatwierdzam Twoje premie
Ja trzynastkami łatam kieszeń
Z drogi usuwam Ci kamienie
Oraczem jestem i lemieszem
Ja jestem Twoją krową mleczną
Temidą jestem w każdych sporach
Ja jestem władzą ostateczną
Bo tu już nie ma dyrektora
Gdy Twoje córy gryzą pazury
Gdy Twoje żony piłują szpony
Twoi rodzice trwonią krwawicę
Stroszą na głowie swoje sitowie
Twoi synowie
Gdy Twoje córy gryzą pazury
Gdy Twoje żony piłują szpony
Twoi rodzice trwonią krwawicę
Stroszą na głowie swoje sitowie
Twoi synowie
(instrumental)
Gdy Ci się nadto w głowie kręci
Albo moralnie stoisz marnie
Spędzają sen gipsowi Święci
Kto im wygarnie dyscyplinarnie
To ja to ja to ja
Przyłbica Twoja i ostoja
Choć zalatana nieubłagana
Dajcie mi guna będzie nagana
Gdy Twoje córy gryzą pazury
Gdy Twoje żony piłują szpony
Twoi rodzice trwonią krwawicę
Stroszą na głowie swoje sitowie
Twoi synowie
Gdy Twoje córy gryzą pazury
Gdy Twoje żony piłują szpony
Twoi rodzice trwonią krwawicę
Stroszą na głowie swoje sitowie
Twoi synowie

(instrumental)
Nad jeziorem Cię poznałem
Gdy ogniska jasny blask
W krąg oświetlał nasze twarze
Wśród tych twarzy była ta
Ta wyśniona wymarzona
Która co noc mi się śni
Nie zapomnę Cię na pewno
Ma dziewczyno z ciepłych dni
Bo te noce nad jeziorem
Co łączyły nas
Czy jeszcze kiedyś kiedyś wrócą
Czy będzie taki czas
Bo te noce nad jeziorem
Co łączyły nas
Czy jeszcze kiedyś kiedyś wrócą
Czy będzie taki czas
(instrumental)
Biała plaża ciepły piasek
Na nim piękna postać Twa
A wieczorem przy ognisku
Gdy przytulałaś mocno tak
Jakbyś chciała mi powiedzieć
Że tak bardzo kochasz mnie
Nie zapomnę Cię na pewno
Ma dziewczyno z ciepłych dni
Bo te noce nad jeziorem
Co łączyły nas
Czy jeszcze kiedyś kiedyś wrócą
Czy będzie taki czas
Bo te noce nad jeziorem
Co łączyły nas
Czy jeszcze kiedyś kiedyś wrócą
Czy będzie taki czas
(instrumental)
Teraz kiedy przy kominku
Tak wspominam tamte dni
Które były tak wspaniałe
Kiedy przy mnie byłaś Ty
Czytam teraz list od Ciebie
W którym piszesz kocham Cię
Nie zapomnę Cię na pewno
Ma dziewczyno z ciepłych dni
Bo te noce nad jeziorem
Co łączyły nas
Czy jeszcze kiedyś kiedyś wrócą
Czy będzie taki czas
Bo te noce nad jeziorem
Co łączyły nas
Czy jeszcze kiedyś kiedyś wrócą
Czy będzie taki czas
(instrumental)

(instrumental)
Złotym pucharem zdrowie dzisiaj wznoszę
Toast w samotne zamienione dni
Gdy jesień życia oszroni mi włosy
Wspominać je będę być może przez łzy
Przejdę samotnie obok moich wspomnień
Tak jak przechodzień gdy czasu mu brak
I niosąc w sercu strzępy dawnych wzruszeń
Odejdę w nieznane dźwigając swój żal
W takie wieczory w takie wieczory
Nikt na mnie nie czeka
W takie wieczory w takie wieczory
Gdy pusty jest dom
W takie wieczory w takie wieczory
Ty wracasz jak echo
W takie wieczory w takie wieczory
Sen przyjmę z Twych rąk
(instrumental)
Kiedy zmęczony daleką podróżą
Utracę znowu swój największy skarb
Zostanie serce które mi podpowie
Jaką mnie dziś drogą poprowadzi wiatr
Spróchniały balkon tonie znów w zieleni
Wracam jak żeglarz na znajomy brzeg
Ale na pewno nie znajdę tam Ciebie
Bo to co minęło nie zdarzy się nie
W takie wieczory w takie wieczory
Nikt na mnie nie czeka
W takie wieczory w takie wieczory
Gdy pusty jest dom
W takie wieczory w takie wieczory
Ty wracasz jak echo
W takie wieczory w takie wieczory
Sen przyjmę z Twych rąk
(instrumental)
W takie wieczory w takie wieczory
Ty wracasz jak echo
W takie wieczory w takie wieczory
Sen przyjmę z Twych rąk

(instrumental)
Oto dzisiaj jest wielki bal
Ten wielki bal na sto par
Chcę prosić Cię
O jeden taniec jeden walc
Proszę Cię uśmiechnij do mnie się
Dokoła roztańczony tłum
Wirują pary rozbawione
Jak kwiaty suknie kolorowe
Fruwają w tańcu jak szalone
Dokoła roztańczony tłum
Wirują pary rozbawione
Jak kwiaty suknie kolorowe
Fruwają w tańcu jak szalone
(instrumental)
Masz suknie swą jak ze snu
Więc oczy Twe śmieją się
I biały kwiat
Wpięłaś we włosy swe
Zatańcz ze mną nie mów nie
Dokoła roztańczony tłum
Wirują pary rozbawione
Jak kwiaty suknie kolorowe
Fruwają w tańcu jak szalone
Dokoła roztańczony tłum
Wirują pary rozbawione
Jak kwiaty suknie kolorowe
Fruwają w tańcu jak szalone
(instrumental)
Znów podaj mi swoją dłoń
Już nie mów nic tylko tańcz
Dzisiaj po świt
Będziesz królową mą
Tego balu na sto par
Dokoła roztańczony tłum
Wirują pary rozbawione
Jak kwiaty suknie kolorowe
Fruwają w tańcu jak szalone
Dokoła roztańczony tłum
Wirują pary rozbawione
Jak kwiaty suknie kolorowe
Fruwają w tańcu jak szalone
(instrumental)
Dokoła roztańczony tłum
Wirują pary rozbawione
Jak kwiaty suknie kolorowe
Fruwają w tańcu jak szalone
Dokoła roztańczony tłum
Wirują pary rozbawione
Jak kwiaty suknie kolorowe
Fruwają w tańcu jak szalone
Dokoła roztańczony tłum
Wirują pary rozbawione
Jak kwiaty suknie kolorowe
Fruwają w tańcu jak szalone
Dokoła roztańczony tłum
Wirują pary rozbawione
Jak kwiaty suknie kolorowe
Fruwają w tańcu jak szalone

(instrumental)
Zielone oczy koci czar
Ten najlepszy z nieba dar
Co przyciągnął mnie
Lecz cóż to
Wizja skryła się
W cień zasłona
A błękit znikł
Obraz odpłynął
Smutny czar prysł
Nie wszystko co się świeci złoto
Nie zawsze diament daje blask
Przekonasz się z poranną rosą
Jaka naprawdę to twarz
Jeśli anioł hej hej
Jeśli diabeł o jej
Jeśli anioł hej hej
Jeśli diabeł o jej
(instrumental)
Niech przypomnę sobie
To było wczoraj
Na ulicy twarz znajoma
Gdzieś przemknęła
Była zwykła skromna
Nie kusiła wcale
Ale ale ja poprostu
Dla niej oszalałem
Nie wszystko co się świeci złoto
Nie zawsze diament daje blask
Przekonasz się z poranną rosą
Jaka naprawdę to twarz
Jeśli anioł hej hej
Jeśli diabeł o jej
Jeśli anioł hej hej
Jeśli diabeł o jej
(instrumental)


(instrumental)
Płynął strumyk przez zielony las
A przy brzegu leżał
Stu kilowy głaz
Płynął strumyk minął jakiś czas
Stu kilowy głaz gdzieś zaginął
Strumyk płynie tak jak płynął
Cicha woda brzegi rwie
Nie wiesz nawet jak i gdzie
Nie zdążysz nawet zabezpieczyć się
Bo nie zna nikt metody
By się ustrzec cichej wody
Cicha woda brzegi rwie
W jaki sposób kto to wie
Ma rację że tak powiem to przysłowie
Cicha woda brzegi rwie
(instrumental)
Szła dziewczyna przez zielony las
Popatrzyła na mnie tylko jeden raz
Popatrzyła minął jakiś czas
Lecz widocznie jej uroda
Była jak ta cicha woda
Cicha woda brzegi rwie
Nie wiesz nawet jak i gdzie
Nie zdążysz nawet zabezpieczyć się
Bo nie zna nikt metody
By się ustrzec cichej wody
Cicha woda brzegi rwie
W jaki sposób kto to wie
Ma rację że tak powiem to przysłowie
Cicha woda brzegi rwie
(instrumental)
Płynie strumyk przez zielony las
Skończył się już dla nas kawalerski czas
Dzisiaj tylko czasem proszę was
Jeśli żonka mnie nie słyszy
Śpiewam sobie jak najciszej
Cicha woda brzegi rwie
Nie wiesz nawet jak i gdzie
Nie zdążysz nawet zabezpieczyć się
Bo nie zna nikt metody
By się ustrzec cichej wody
Cicha woda brzegi rwie
W jaki sposób kto to wie
Ma rację że tak powiem to przysłowie
Cicha woda brzegi rwie
(instrumental)


(instrumental)
Osiemnastkę miała
Chłopców się nie bała
Każdemu dawała
To co tylko chciał
Osiemnastkę miała
Chłopców wszystkich znała
Każdy o tym wiedział
Co to był za smak
Daj mi buzi przyszedł na to czas
Daj mi buzi daj
Daj mi póki nikt nie widzi nas
Daj mi buzi daj
Daj mi buzi przyszedł na to czas
Daj mi buzi daj
Daj mi póki nikt nie widzi nas
Daj mi buzi daj
(instrumental)
Dziewiętnastkę miała
Chłopców wszystkich znała
Szukała takiego
By coś w sobie miał
Dziewiętnastkę miała
Wiele spróbowała
Dlatego wiedziała
Jaki to jest smak
Daj mi buzi przyszedł na to czas
Daj mi buzi daj
Daj mi póki nikt nie widzi nas
Daj mi buzi daj
Daj mi buzi przyszedł na to czas
Daj mi buzi daj
Daj mi póki nikt nie widzi nas
Daj mi buzi daj
(instrumental)
Daj mi buzi przyszedł na to czas
Daj mi buzi daj
Daj mi póki nikt nie widzi nas
Daj mi buzi daj
Daj mi buzi przyszedł na to czas
Daj mi buzi daj
Daj mi póki nikt nie widzi nas
Daj mi buzi daj
(instrumental)

(instrumental)
Kilka słów ciepłych słów
Dziś do Ciebie piszę znów
Od tamtej pory wciąż jestem sam
Tylko po Tobie dwa zdjęcia mam
Ewa odeszła odeszła stąd
Nie wiem dlaczego może mój błąd
Było i nie ma nie wróci tu
Wszystko minęło na zawsze już
Ewa odeszła odeszła stąd
Nie wiem dlaczego może mój błąd
Było i nie ma nie wróci tu
Wszystko minęło na zawsze już
(instrumental)
Lato i morze słońce i piach
Pamiętasz Ewo ten pierwszy raz
Mówiłaś wtedy napiszę list
Czekałem długo aż nadszedł dziś
Ewa odeszła odeszła stąd
Nie wiem dlaczego może mój błąd
Było i nie ma nie wróci tu
Wszystko minęło na zawsze już
(instrumental)
Ewa odeszła odeszła stąd
Nie wiem dlaczego może mój błąd
Było i nie ma nie wróci tu
Wszystko minęło na zawsze już

(instrumental)
Tak się dzieje na tym świecie od stuleci
W czarodzieja wierzą tylko małe dzieci
Lecz nie bądźcie zaskoczeni
Bo od dzisiaj to się zmieni
Hokus pokus czary mary
Wszyscy mówią nie do wiary
Więc już nie martw się kochana
Będziesz też zaczarowana
Każde jedno Twe życzenie
Wnet zakończy się spełnieniem
Przecież jestem czarodziejem
Hokus pokus czary mary
Wypowiadam słowa te
I wtedy dzieją się
Takie rzeczy że ojej
Wyczaruje to co chcę
Zaczaruję Twój świat
Jestem czarodziejem
Zaczaruję Twój świat
Jestem czarodziejem
Zaczaruję Twój świat
Jestem czarodziejem
Zaczaruję Twój świat
Jestem czarodziejem
Czary mary tu
Czary mary tam
Czary mary tu
Czary mary tam
Czary mary tu
Czary mary tam
Jestem czarodziejem
Czary mary tu
Czary mary tam
Czary mary tu
Czary mary tam
Czary mary tu
Czary mary tam
Jestem czarodziejem
(instrumental)
Tak się dzieje na tym świecie od stuleci
Odkąd tylko słonko albo księżyc świeci
Tak się od stuleci dzieje
Że istnieją czarodzieje
Więc nie już nie martw się kochana
Będziesz też zaczarowana
Chodź nie jesteś najładniejsza
Teraz będziesz podrywana
Od wieczora aż do rana
Hokus pokus czary mary
Wypowiadam słowa te
I wtedy dzieją się
Takie rzeczy że ojej
Wyczaruję to co chcę
Zaczaruję Twój świat
Jestem czarodziejem
Zaczaruję Twój świat
Jestem czarodziejem
Zaczaruję Twój świat
Jestem czarodziejem
Zaczaruję Twój świat
Jestem czarodziejem
Czary mary tu
Czary mary tam
Czary mary tu
Czary mary tam
Czary mary tu
Czary mary tam
Jestem czarodziejem
Czary mary tu
Czary mary tam
Czary mary tu
Czary mary tam
Czary mary tu
Czary mary tam
Jestem czarodziejem
Hokus pokus abra kadabra
Bim sala bim kobra makabra
Hej czary mary coś nie do pary
Srutu tutu pęczek drutu
Hokus pokus abra kadabra
Bim sala bim kobra makabra
Hej czary mary coś nie do pary
Srutu tutu pęczek drutu
Zaczaruję Twój świat
Jestem czarodziejem
Zaczaruję Twój świat
Jestem czarodziejem
Zaczaruję Twój świat
Jestem czarodziejem
Zaczaruję Twój świat
Jestem czarodziejem
Czary mary tu
Czary mary tam
Czary mary tu
Czary mary tam
Czary mary tu
Czary mary tam
Jestem czarodziejem
Czary mary tu
Czary mary tam
Czary mary tu
Czary mary tam
Czary mary tu
Czary mary tam
Jestem czarodziejem
(instrumental)

(instrumental)
Gdy nad nami niebo płacze
Mokną Twoje złote włosy
Piękny list spotkanie nasze
Jak listonosz gdzieś unosi
Nad górami słońce świeci
Srebrny księżyc za górami
Jedno z drugim się przegania
A my się kochamy
Żono moja serce moje
Nie ma takich
Jak my dwoje
Bo ja kocham oczy Twoje
Do szaleństwa
Do wieczora je je
Żono moja serce moje
Nie ma takich
Jak my dwoje
Bo ja kocham oczy Twoje
Do szaleństwa
Do wieczora je je
Żono moja
(instrumental)
Nie ma takich jak my dwoje
Nasza miłość się nie chwali
Nawet niebo sie nie boi
Nic nas przecież nie oddali
Nad górami słonce świeci
Srebrny księżyc za górami
Jedno z drugim sie przegania
A my się kochamy
Żono moja serce moje
Nie ma takich
Jak my dwoje
Bo ja kocham oczy Twoje
Do szaleństwa
Do wieczora je je
Żono moja serce moje
Nie ma takich
Jak my dwoje
Bo ja kocham oczy Twoje
Do szaleństwa
Do wieczora je je
Żono moja
(instrumental)
Żono moja serce moje
Nie ma takich
Jak my dwoje
Bo ja kocham oczy Twoje
Do szaleństwa
Do wieczora je je
Żono moja serce moje
Nie ma takich
Jak my dwoje
Bo ja kocham oczy Twoje
Do szaleństwa
Do wieczora je je
Żono moja
(instrumental)

